Strony

sobota, 28 października 2023

O Ignacym Abłamowiczu.

 Zapewne pamiętacie postać Ignacego Abłamowicza, o którym to wspomniałem w artykule o Emilii Plater, że udzielił jej schronienia w swym majątku w Justianowie. Postanowiłem więc przybliżyć tę postać, bo niewątpliwie warto.

Na początek może encyklopedyczna informacja o Ignacym. 

Ignacy Abłamowicz herbu Abdank, syn Dominika, ur. 1787, zm. 1848, polski fizyk, profesor Uniwersytetu Wileńskiego. Przez kilka lat kształcił się za granicą. Po powrocie do kraju wykładał fizykę w Liceum Krzemienieckim, a następnie jako profesor zwyczajny do Uniwersytetu w Kijowie, gdzie objął katedrę fizyki. W 1840 roku został uznany za szlachcica państwa rosyjskiego. Decyzję tę podjęto na posiedzeniu Heroldii Cesarstwa. Ignacy Abłamowicz ożenił się z Anną z domu Hoffmann, z która miał m.in. córkę Anielę Abłamowicz. Był właścicielem majątku Justianów.

Szczęśliwie udało mi się odnaleźć metrykę ślubu Ignacego z Anną.



Ślub odbył się dnia 17 września 1820 roku w Warszawie. Ignacy Abłamowicz był Sędzią Granicznym Powiatu Grodzieńskiego, dziedzicem Dóbr Przełomie, liczył lat 33, był synem zmarłego już Dominika Abłamowicza i Anastazji z Krzywobłockich, zamieszkały w Warszawie przy ulicy Danielewiczowskiej nr 623, jego wybranka Anna Hoffmannówna liczyła zaledwie 16 lat, była córką Michała byłego Sędziego Powiatu Dąbrowskiego i nieżyjącej już Marii z Kropiwnickich.

Niestety, nie wiemy w jaki sposób stał się posiadaczem majątku w Justianowie. Być może to rodzina jego żony wniosła ten majątek do posagu? Tego jednak nie wiem na pewno. Małżeństwo Ignacego i Anny dochowało się sporej gromadki dzieci. Byli to w kolejności:

Jan Nepomucen Kleofas Józef Michał ur. 1821 na Dworze Warwiszki

Józef Michał Edward urodzony 1824 na Dworze Warwiszki

Ksawery Stanisław ur. 1826 w Justianowie

Marianna Julianna Aleksandra ur. 1828 w Justianowie

Aniela Franciszka Wiktoria ur. 1830 w Justianowie

Kazimierz Tadeusz Ksawery ur. 1836 w Justianowie

Michalina Anastazja ur. 1842 na Dworze w Justianowie. 

Zwróćmy uwagę, że postać Ignacego Abłamowicza kilkukrotnie przewijała się w niektórych metrykach z tej parafii, gdzie występował jako ojciec chrzestny lub świadek przy ślubach, zwłaszcza miejscowej elity.

Na koniec wreszcie należy wspomnieć, że to właśnie w jego domu zmarła Emilia Plater 23 grudnia 1831 roku. Prawdopodobnie w tym domu na fotografii poniżej, miała umrzeć Emilia. ( fotografia ze strony wilnoteka.lt)


Niestety, dwór w Justianowie już nie istnieje. Został zniszczony w 1948 roku.

Okazało się, że w bibliotece Polona.pl znalazłem ciekawy materiał na temat Ignacego Abłamowicza. Myślę, że warto Wam to pokazać. Dla mnie to rewelacyjne materiały. Dokumenty te pochodzą ze zbiorów Władysława Górskiego z 1902 roku. 


To jest opis do dokumentu z 1814 roku, który przedstawię poniżej. To patent dla Pawła Woelk po skończeniu Gimnazjum Wileńskiego. Wśród innych osób podpisanych w tym dokumencie jest też podpis Ignacego Abłamowicza.


Tutaj rzeczony patent. Na samym dole po prawej stronie podpis Ignacego Abłamowicza, magistra, profesora Gimnazjum Wileńskiego.


Notatka wspomnianego Władysława Górskiego o Ignacym Abłamowiczu.


Kolejna perełka z nieustającej sagi o rodzie Abłamowiczów. Tym razem metryka ślub syna Ignacego Abłamowicza, Kazimierza Tadeusza Ksawerego z 1863 roku. Naturalnie, nie mógłbym odmówić sobie przyjemności odczytania tekstu tego dokumentu ze względu na specyfikę ówczesnej polszczyzny.


" Działo się we wsi Kościelnej Kopciowie dnia piętnastego Lipca tysiąc ośmset sześćdziesiątego trzeciego roku o godzinie dwunastej w południe. Wiadomo czyniemy, iz w przytomności świadków: J.W. Józefa Edwarda ( dwojga imion) Abłamowicza, Prezesa rady Powiatowej, Dziedzica i Kollatora Kościoła Kopciowskiego, lat 40 i Wielmożnego Rycharda Ejsymontta, Dziedzica Dóbr Ilgieniki, lat 49 liczących, pierwszego w Justyanowie, a drugiego w Ilgienikach, zamieszkałych, na dniu dzisiejszym zawarte zostało religijne małżeństwo między Wielmożnym Kazimierzem Tadeuszem Ksawerym ( trzech imion) Abłamowiczem, młodzianem, współdziedzicem Dóbr Justyanowa, urodzonym i zamieszkałym w folwarku Justyanowie, synem niegdyś Ignacego i żyjącej Anny z Hoffmannów małżonków Abłamowiczów, Radców, Dziedziców Justyanowa i Kollatorów Kościoła Kopciowskiego, lat dwadzieścia siedm mającym; a Wielmożną Marią Karoliną ( dwóch imion) Abłamowicz, panną urodzoną we Dworze Cepra w Parafii Kleck, w guberni Mińskiej, a zamieszkałą przy familii w folwarku Justyanowie, córką Józefa i Ludwiki z Uzłowskich małżonków Abłamowiczów, Doktorów Medycyny i Dziedziców Dóbr Niehorełem w Guberni Mińskiej, lat ośmnaście mającą. Małżeństwo zapowiedziała jedna zapowiedź przedszlubna w Dniu Niedzielnym Dwunastego Lipca roku bieżącego  w Kościele Parafialnym Kopciowskim zgłoszona, zaś od dwóch dalszych zapowiedzi, jako też od trzeciego stopnia pokrewieństwa łączącego nowo zaszlubionych nastąpiła dyspensa na dniu jedenastego Lipca roku bieżącego, za Numerem czterysta czterdzieści sześć, która w oryginale złożona została przez J.W. Jakuba Choińskiego Administratora Diecezyi Augustowskiej w Sejnach, wydana na mocy breve Ojca Świętego Piusa Dziewiątego pod dniem czwartym Maja tysiąc ośmset pięcdziesiątym wiadomym roku, temuż J.W. Administaratorowi udzielający władzy dyspensowania nadanej. Nowi małżonkowie oświadczają iz umowy przed szlubnej z sobą na piśmie nie zawarli. Obrzęd ten religijny dopełniony został przez Księdza Ludwika Milewskiego Komendarza Parafii Kopciowskiej. Zezwolenia Rodziców nowo zaszlubionej ustnie oświadczonem zostało. Akt ten stronom i świadkom przeczytany, przez nas podpisany został. Komendarz Parafii kopciowskiej utrzymujący akta stanu cywilnego. ( podpisy)."

Jeszcze kilka ciekawych faktów o ojcu Marii Karoliny Abłamowicz, Józefie.

Testament Józefa Abłamowicza

"W Imię Boga Oyca, Syna i Ducha Świętego.
Zdrów na umyśle, po głębokim zastanowieniu się, postanowiłem zrobić ostatnie moie rozporządzenie całego moiego funduszu nieruchomego y ruchomego (zwane Testamentem). Fundusz mój główny składa się z Majątku Ziemnego odziedziczonego w Gubernii y Powiecie Mińskim położonego zwanego Niehorełe, a mającego ogólnego Obszaru włók litewskich sto siedymdziesiąt osim, o czym poświadczają Mapy przy funduszu będące, z folwarku Zuje zwanego na pięć włók obszaru, ze schedy odkupioney przezemnie od [Dederka] a przypadaiącey na Jego po zmarłej Żonie z Kotowiczów w Majątku [Minuliczach] po Kotowiczach natejże Mińskiey Gubernii y powiecie położoney a wynoszącey dla mnie do czterech włók i puł nadto jeszcze są moią własnością cztery poczty przezemnie trzymane y Dom pocztowy w Klecku.
(…)
Maiątek ten [ Niehoreło – D.A.] ocenia się w wartości na rubli srebrem sześćdziesiąt dwa tysiące, licząc wto y cały maiątek ruchomy jaki się w tymże Maiątku znayduje, to jest Bydło, owca, Koni, trzoda chlewna, wszystkie narzędzia gospodarcze, bielizna, srebra choć mało, słowem to wszystko co tylko w Niehorełym znayduje się. Takowy więc Majątek Niehoreło z tym wszystkim wyżej wyrażonym, co się w Niehorełym znayduie, to jest z całym moim Majątkiem ruchomym zapisuje się na dziedzictwo dla ukochaney Córki moiey rodzoney Maryi, córki Józefa Abłamowiczowey (…)
(…)
upraszam, aby moie zwłoki pochować w Murowaney Katakumbie w Niehorełv będących przy drodze z Niehorełego do [Nielkiewicz] na moim gruncie; y wraz potem wymurować małą Kapliczkę w któreyby środku była moia Katakumba z ołtarzem Matki Boskiey, a w którey corocznie odprawiać nabożenstwo żałobne za duszę Rodziców moich Karola y Anny y za moią y za wszystkich Zmarłych z naszey Famiii po życiu (…)
(…)
Takowy Testament własnoręcznie napisawszy własnoręcznymi podpisuię.
Roku tysiąc osimset szeździesiątego drugiego, Maja 28 dnia
Józef Syn Karola Abłamowicz Doktor Medycyny."

Odczytano i przepisano wiernie z rękopisu
przez Dominika Abłamowicza, syna Aleksandra
Katowice 1998 r.
Uwagi: […] słowa niepewne; (…) fragmenty opuszczone

Józef Abłamowicz (ur. 1800 lub 1803 – zm. 1863)
Dr nauk med. (tytuł uzyskany po przedstawieniu pracy doktorskiej pt. De vertigine na Uniwersytecie Wileńskim 31.07. 1828 r.); egzemplarz pracy doktorskiej w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie, rks nr 45743 II N.p.s.;
Właściciel majątków i folwarków: dziedziczne Minulicze (gub. Mińsk), Niehoreło (zakupił wg dziennika urzędowego Gubernii Mińskiej 15 czerwca 1865 r.; w testamencie mowa: dziedziczny), folwark Zuje w majątku Minulicze (zakupiony od Dederka), 4 poczty i dom pocztowy w Klecku.
Syn Karola i Anny z Eysmontów
Żona: Ludwika Uzłowska
Dzieci: Józefina i Maria; syn (?) Józef

Fakty te mamy dzięki informacjom Pana Dominika Abłamowicza z portalu radzima.org, zapewne potomka Abłamowiczów. Gdyby ktoś mógł pomóc nam w nawiązaniu kontaktu z Panem Dominikiem, byłbym wdzięczny.



Lejpuny i okolice na mapie.

 Ciekawa mapka z początku XX wieku przedstawiająca m.in. Lejpuny i okolice. Pochodzi z "Atlasu Geograficznego Królestwa Polskiego".



piątek, 27 października 2023

Genealogia nie jest nudna!

 Z monotonii indeksacji metryk wyrywa nas od czasu do czasu coś ekstra. Co jakiś czas trafia się jakaś perełka, coś niecodziennego i może dlatego nie możemy narzekać na nudę. Dzięki niezawodnej Małgosi, dziś mamy dwa ciekawe dokumenty, o których warto wspomnieć.

Najpierw jednak ciekawa metryka ślubu z dnia 18 października 1844 roku z parafii kopciowskiej. Panem młodym był Wielmożny Antoni Włoczewski syn Mateusza i Johanny z Jaruszewskich, pochodzący z Miechowa w powiecie płockim z Wielmożną Józefą Kwapiszewicz, córką Józefa i Katarzyny, urodzoną w Warszawie a zamieszkałą w osadzie leśnej w Kadyszu. Zastanawia nas, co sprowadziło obojga młodych do tej osady? To ciekawe. W związku z tym, że ten dokument jest dosyć czytelny, przekazuje go w takiej formie w jakiej jest. 


Kolejny dokument to bardzo ciekawa metryka urodzenia z roku 1905 z Kopciowa. W związku z tym, że ten akt jest po rosyjsku, przetłumaczę go.


Majątek Justianowo. 

Działo się we wsi Kopciowo dnia 6 sierpnia 1905 roku o godzinie 7 po południu. Stawił się Wacław Jan dwojga imion Kościałkowski, inżynier lat 29 liczący, zamieszkały w mieście Warszawie na ulicy Ceglanej pod numerem siódmym i czasowo przebywającym w majątku Justianowo, w obecności Ludwika Łukowskiego, lekarza zamieszkałego w mieście Wilnie lat 29 liczącego i Adama Murawskiego zamieszkałego w majątku Justianowo lat 22 liczącego i okazał nam dziecko płci męskiej i oświadczył nam, że urodziło się ono w mieście Warszawie w domu pod numerem siódmym dnia 25 maja bieżącego roku o godzinie 11 wieczorem z jego prawnej małżonki Zofii z Murawskich lat 20 liczącej. Dziecku temu przy Chrzcie Świętym dziś odbytym nadano imiona Wacław Józef a rodzicami chrzestnymi byli: Aleksander Bakinowski i Adela Murawska. Opóźnienie w sporządzeniu aktu z powodu domowych trudności. Akt ten stawającemu i świadkom przeczytano i przez nas tu obecnych podpisano. Administrator kopciowskiego rzymsko-katolickiego kościoła utrzymujący akta stanu cywilnego. ( podpisy).

niedziela, 8 października 2023

Nasze forum.

 Muszę pochwalić się, że od jakiegoś czasu pracuję nad forum genealogicznym, które byłoby czymś w rodzaju pomostu między naszym blogiem a forum. To tam będzie możliwość wymiany doświadczeń i informacji na temat przodków nie tylko z rodzin które badamy. 

Forum jest jeszcze w początkowym okresie budowy, jednakże najważniejsze zręby już powstały. Mam nadzieję na zainteresowanie, gdyż to od Was zależy jak pomocne będzie to narzędzie dla Was. Bo dla Was ono powstało i mam nadzieję, że będzie Wam dobrze służyć.

Oto adres naszego forum - strawinscy-forum.mojeforum.net/forums.php

sobota, 7 października 2023

O Emilii Plater.

 Postać tej znanej rewolucjonistki znana jest zapewne każdemu. Najpierw może kilka encyklopedycznych informacji o niej.


                                                                   ( foto Dominik Abłamowicz)

Emilia Plater urodziła się 13 listopada w 1806 roku w Wilnie. Gdy miała 9 lat rodzice jej rozwiedli się, stąd też dzieciństwo spędziła w Inflantach, w majątku Liksana należącym do jej krewnych Żyberków. Platerowie osiedlili się w Inflantach przed kilkoma wiekami. Pochodzili z Westfalii ale po emigracji do Inflant w ciągu wieków rodzina ta się spolonizowała. Cała rodzina była wybitnie patriotyczna. Ideałem jej była, obok Tadeusza Kościuszki, Joanna D’Arc. Emilia wyniosła z domu staranne wykształcenie. Uczyła się arytmetyki, interesowała się historią. Na stole jej, wraz z książkami i materiałami matematycznymi leżały pistolety, sama dbała o swojego konia, była znakomitym jeźdźcem.

Po śmierci matki Emilia pozostaje sama. Interesuje się ludem białoruskim, wśród którego mieszka, zbiera teksty pieśni i podań ludowych. Dużo czyta, szczególnie dzieła romantyczne. Znała historię procesu Filomatów i Filaretów, czytała "Ballady i romanse" oraz "Grażynę" - Mickiewicza. Ten ostatni utwór wywarł na niej szczególne wrażenie - jej bohaterka stała się dla Emilii wzorcem postępowania. Drugim jej ideałem była Bobolina, Greczynka, która w czasie powstania greckiego ofiarowała cały swój majątek na rzecz powstańców, uzbroiła 3 okręty i sama nimi dowodziła. Zginęła skrytobójczo zamordowana. Portret Boboliny wisiał w pokoju Platerówny.

Gdy wybuchło powstanie listopadowe długo czekano na Litwie na wkroczenie wojsk polskich. W Wilnie powstał komitet rewolucyjny, rozpoczęły się partyzanckie walki z oddziałami rosyjskimi. Sformowany przez nią oddział partyzancki liczył 280 strzelców, kilkuset kosynierów i 60 kawalerzystów. Na jego czele rozpoczęła marsz w kierunku Dyneburga. 29 marca 1831 wkroczyła do Dusiatów, gdzie pod rozwiniętą flagą Polski zachęcała okoliczną ludność do przyłączenia się do powstania. 2 kwietnia jej oddział zniósł kompanię piechoty rosyjskiej. 4 kwietnia uderzyła na kolumnę wojsk rosyjskich gen. Schirmana, która zmierzała w rejon koncentracji głównych sił rosyjskich w Dyneburgu. Oddział Emilii Plater opanował Jeziorosy, gdzie zdążono wpisać do akt grodzkich akt powstania. Wobec pogarszającego się położenia militarnego, zrezygnowała ostatecznie z ataku na Dyneburg. Jej oddział został wkrótce rozbity przez Rosjan w bitwach pod Ucianą i Oniksztami. W zaistniałej sytuacji Plater postanowiła połączyć się ze zgrupowaniem Karola Załuskiego, rozłożonym obozem pod Poniewieżem. Pod jego komendą wzięła wkrótce udział w walkach pod Wiłkomierzem.

Przybyły z Królestwa Polskiego generał Dezydery Chłapowski mianował Emilię Plater kapitanem i powierzył jej dowództwo I kompanii 25. Pułku Piechoty Liniowej. Gdy jej pułk toczył ciężkie walki o zdobycie Kowna, Emilia Plater na czele swojej kompanii zdobyła Rosienie, ubezpieczając tym samym flankę całej operacji. 25. Pułk został ostatecznie rozbity pod Szawlami, a sama Plater przeszła pod dowództwo Chłapowskiego.

Kiedy ten ostatni postanowił złożyć broń i przekroczyć granicę Prus Wschodnich oświadczyła: Lepiej byłoby umrzeć, niż skończyć takim upokorzeniem. W celu kontynuowania walki postanowiła przedrzeć się do Królestwa. Podczas próby przedostania się przez lasy, Emilia ciężko zachorowała. Zabrali ją do swego majątku Abłamowiczowie. Mimo troskliwej opieki, którą została otoczona Emilia Plater zmarła 23 grudnia 1831. Została pochowana na najbliższym cmentarzu, w małej miejscowości Kapčiamiestis, na Litwie (po polsku Kopciowo), gdzie dziś znajduje się także jej pomnik. ( tekst z portalu Radzima). 

Oto fragment mówiący o ostatnich dniach Emilii Plater

Przez dziesięć dni w przebraniu chłopskim Platerówna i jej towarzysze szli do Królestwa, ukrywając się po lasach, prowadzeni przez wieśniaka Żmudzina. Trudy wędrówki - zmęczenie, głód, bezsenność - okazały się jednak ponad siły fizyczne Emilii. Paliła ją gorączka, zemdloną z wyczerpania Cezary i Maria zanieśli do wiejskiej chaty już w Augustowskiem. Cezary Plater udał się w dalszą drogę do Warszawy. Emilia i Maria znalazły schronienie w gościnnym dworze Ignacego Abłamowicza w Justianowie w ówczesnym powiecie sejneńskim. Emilię kurowano tam i ukrywano jako bonę pod nazwiskiem Korawińskiej. Mimo troskliwej opieki, którą została otoczona, Emilia Plater po przyjęciu sakramentów świętych zmarła 23 grudnia 1831. Zwłoki jej zostały przewiezione do Kopciowa w dobrach Abłamowiczów i pochowane na miejscowym cmentarzu. Mogiła istnieje do dzisiaj.




I tu dochodzimy do sedna problemu. Przejrzałem księgi metrykalne z parafii kopciowskiej i nigdzie nie znalazłem zapisu o śmierci Emilii Plater w Kopciowie czy Justianowie. Szukałem też pod nazwiskiem Korawińska i też bez skutku. Czyżby jej zgon a tym bardziej metryka zgonu ukryte były przed władzami carskimi? Na to wygląda. Ciekawe, czy ktoś ma wiedzę na ten temat?

Niestety, nadal nie wiemy gdzie jest metryka zgonu Emilii Plater, być może nigdy się tego nie dowiemy. Mamy za to kolejny dokument dotyczący rodziny Emilii. To akt małżeństwa jej rodziców: Ksawerego i Anny Mollównej. 


Ślub odbył się w miejscowości Imbrody (Imbradas), która położona jest na płd.zach. od Dyneburga. Małżeństwo zawarli dnia 21 września 1805 roku. Ślubu udzielił im ksiądz Karol Goyski Grylewicz. Jak na szlachtę przystało, asystą i świadkami  przy ślubie było znakomite towarzystwo: WP Jan Moll ( zapewne brat panny młodej), WP Dyonizy Moll ( może drugi brat?), WP Wiktor Wareski i WP Walenty Szarfajer ( chyba tak brzmi to nazwisko).

czwartek, 5 października 2023

Kolejne ciekawostki indeksacyjne.

 W naszym nieustającym cyklu związanym z indeksacją ksiąg parafialnych, od czasu do czasu natrafiamy na niecodzienne metryki. Przykładem takiej metryki jest choćby ten akt.


W skrócie jest to metryka urodzenia Michała Edwarda Hoffmanna, urodzonego w Warszawie 19 maja 1849 roku, ale ochrzczonego w kopciowskiej parafii, syna Wielmożnego Józefa Hoffmanna, rachmistrza najwyższej Izby Obrachunkowej w Warszawie zamieszkałego i jego żony Wielmożnej Emilii z Dąbrowskich. Świadkami i rodzicami chrzestnymi dziecka była ówczesna elita kopciowska, w osobie Ignacego Abłamowicza, radcy Wojewódzkiego, dziedzica dóbr Justianowo, Wielmożnej Eleonory Samborzeckiej, Wielmożnego Aleksandra Abłamowicza i Wielmożnej Anieli Abłamowicz.

Kolejne znalezione metryki dotyczą już spraw mniej szczęśliwych, gdyż chodzi o akty zgonu. Pierwszy z nich dotyczy denatki która się powiesiła.


Dnia 26 maja 1840 roku we wsi Skoły w parafii kopciowskiej, powiesiła się o godzinie piątej z południa Elżbieta z Wołków Kucharska, wdowa po Stanisławie Kucharskim, lat 78 licząca. Zwłoki jej zostały przesłane do Sądu Pokoju w Sejnach i tam pogrzebione...

Kolejny tragiczny akt, tym razem topielec.


Tę metrykę odczytam w całości, gdyż jest niewątpliwie nietypowa.

"Działo się we Wsi Kościelnej Kopciowie dnia 20 stycznia 1841 roku o godzinie 9 rano. Stawił się Maciej Smogur, gospodarz we wsi Burby zamieszkały, lat 30 mający, wobec Zenona Bołoczania lat 40 i Ludwika Burby lat 28 mających, w tejże wsi Burby zamieszkałych gospodarzy i oświadczył, iż dnia 11 października roku zeszłego o godzinie szóstej rano przewożąc sie czółnem przez jezioro pod Gerantami? przypadkiem utonął Jan Smogur, brat jego, lat 35 mający, syn Jana i Anny małżonków Smogurów, zostawił po sobie swoja małżonkę owdowiałą Brygittę z Subaczów. ...dopiero w dniu 11 stycznia roku bieżącego zwłoki jego przez rybaków znalezione są i za wiedzą policji poprawiającej prześwietnego Sądu Pokoju powiatu Sejneńskiego go pogrzebać pozwolono. Po przekonaniu się naocznie o tej akcji zejścia i znalezieniu Jana Smogura za akt odczytany, podpisanym został. Stawający pisać nie umieją. Ksiądz Maciej Hellmann."

niedziela, 1 października 2023

O rodzinie Matonis.

 Pora wrócić do własnej genealogii, jeżeli jest tylko taka sposobność.

Na początek wracam do osoby Józefa Czupajło, urodzonego 17 stycznia 1881 roku w Rudziszkach. Był synem Ludwika Czupajło i jego żony Rozalii z domu Janczewskiej. Jego rodzicami chrzestnymi byli: Kazimierz Janczewski i Rozalia Czupajło.


Dnia 21 lutego 1899 roku wziął ślub z Marcjanną  ( Marianną) Matonis. Krótkie tłumaczenie jego metryki ślubu: "Dnia 21 lutego 1899 roku w starotrockim kościele parafialnym wikary tego kościoła ksiądz U. Żero, po trzech zapowiedziach przedślubnych i po niestwierdzeniu przeszkód kanonicznych, ogłosił związek małżeński między włościaninem Józefem Czupajło, kawalerem lat 18 liczącym ze wsi Żerańce, synem Ludwika Czupajło i Rozalii z domu Janczewskiej, małżonków Czupajłów, z włościanką Marcjanną Matonis, panną lat 19 liczącą, z zaścianka Kuraliszki w tejże parafii, córką Andrzeja i Franciszki z domu Stupak, świadkami byli: Kazimierz Janczewski, Jan Matonis i Wacław Stankiewicz."


Żona Józefa, Marianna Matonis urodziła się 15 czerwca 1880 roku w zaścianku Kuraliszki w parafii Stare Troki, jako córka Andrzeja Matonisa i Franciszki z domu Stupak, rodzicami chrzestnymi byli: Wincenty Stupak i Antonina Matonis.


Jak już wspomnieliśmy, rodzicami Marianny byli: Andrzej i Franciszka Stupak. Oto metryka ślubu jej rodziców z 1877 roku:

" Dnia 17 lipca 1877 roku w nowotrockim kościele parafialnym ksiądz Roszkowski po trzykrotnych zapowiedziach przedślubnych ogłoszonych w dniach: 3, 10 i 17 lipca bieżącego roku, przed ludem zebranym na nabożeństwie, związek małżeński między włościaninem Andrzejem Matonisem, kawalerem lat 25 liczącym z zaścianka Kuraliszki, synem Andrzeja i Anny ze Stakniów małżonków Matonisów, z panną Franciszką Stupak, panną lat 21 liczącą, ze wsi Szklary w tejże parafii, córką Jana i Józefy z domu Ignatowicz, świadkami byli: Mikołaj Orłowski, Wincenty Błażewicz, Jan Urbanowicz, Józef Okuniewicz i wielu innych, obecnych na nabożeństwie."



Dzięki tej metryce wiemy już, że ojciec Marianny Matonis urodził się w 1852 roku, a jej matka Franciszka w 1856 roku. Znamy także rodziców Andrzeja, tak samo jak rodziców jego żony. Nie będziemy jednak na razie poszerzać tego tematu, bo nie ma na razie takiej potrzeby...