Dzisiaj coś wyjątkowego. Zapomniany przez nas artykuł na Kresowym Serwisie Informacyjnym z...2016 roku. To opis pierwszej podróży Małgosi na Litwę, do miejsca pochodzenia swoich przodków.
Strony
- Strona główna
- Trawińscy, Strawińscy, Graużalis?
- Ciekawostki historyczne...
- Wspomnienia pani Anny Strawińskiej- Marty.
- Wsie i miasteczka na Litwie bliskie naszemu sercu...
- Rodzina Czupajło.
- O Lejpunach i Wilkonostrach.
- Bobrownik.
- Zasłyszane, zapisane...
- Fotografie od naszych przyjaciół.
- Nagrobki Strawińskich na Litwie i nie tylko...
- Inni Strawińscy.
- Przydatne informacje.
- Wyprawa na Litwę.
- Boćwinka - Neu Freudenthal
- Kosiorek- Koschorreck.
- Kruklanki.
- Szyłele.
- Teczki dowodowe.
- Genealogia rodziny Bogdanowicz.
- Inni Bogdanowiczowie.
- Genealogia rodziny Pieczul.
- Wojlanis- Jeski
- Wyprawa do Lejpunów i Kopciowa.
- Uroki indeksacji.
- O autorach tego bloga.
- Rosyjskie metryki z Lejpun.
- Nasi zmarli.
- Czupajło- pozostawione mienie.
- Rodzina Błędek.
wtorek, 18 sierpnia 2026
piątek, 31 lipca 2026
Emigracja- ciąg dalszy.
Okazuje się, że mamy kolejne dokumenty dotyczące Franka ( Franciszka) Czupajły, o którym pisaliśmy wcześniej. Dla przypomnienia, jego akt ślubu ze Stefanią Aszako.
Wg tego dokumentu, Franciszek Czupajło miał 30 lat i był synem Wincentego i Marii Dziekiewicz. Z kolei jego żona Stefania Aszako miał 24 lat, była urodzona w Wilnie i była córką Józefa i Rozalii Kondratowicz. Udało się znaleźć metrykę chrztu Stefanii.
Stefania Aszako urodziła się w wileńskiej parafii Św. Ducha dnia 12 stycznia 1899 roku, jako córka Józefa Aszako i Rozalii z domu Kondratowicz w Pohulance Wielkiej w domu Malinowskiego, rodzicami chrzestnymi byli: Józef Maciejewski i Stefania Łukaszewicz, żona Justyna. Niestety nie mamy dostępu do metryki chrztu jej męża Franciszka Czupajło. Wiadomo jedynie, że urodził się on w parafii Stare Troki 28 marca 1892 roku.
Mamy jeszcze jeden dokument. To wniosek naturalizacyjny Stefanii i jej męża Franciszka.
Zastanawia nas fakt, czy Franciszek Czupajło był jakoś powiązany z naszymi przodkami. To się okaże zapewne.
Według metryki ślubu rodziców Franciszka, wzięli oni ślub w 1882 roku. Ojciec Franciszka, Wincenty Czupajło był synem Ludwika i Anieli z domu Stankiewicz. Żona Wincentego, Marianna Dziekiewicz była córką Piotra i Heleny z Janczewskich.
Emigranci z Lejpunów.
Przeglądając ostatnio dostępne materiały dotyczące emigracji do USA, znalazłem sporo osób wyjeżdżających za chlebem do Ameryki z Lejpunów.
Na początek dokument dotyczący znanej nam osoby, czyli Rozalii Witkowskiej. To petycja o naturalizację z 22 września 1922 roku.
niedziela, 19 lipca 2026
Ślub córki Feliksa Niewierasa.
Prawdziwa rewelacja po wielu latach poszukiwań. Udało się nam znaleźć metrykę ślubu córki Feliksa Niewierasa i Urszuli Balkunas- Marii Niewieras!
czwartek, 16 lipca 2026
Kwiatki z indeksacji.
Trafił się nam ciekawy akt ślubu z parafii Mirosław z 1846 roku. Otóż w trakcie indeksowania ksiąg z tej parafii, znalazł się ten nietypowy akt. Jest w nim mowa o tym, że pan młody Augustyn Czerwiński w wieku 10 lat przeszedł z wyznania mojżeszowego na wyznanie rzymsko-katolickie. Niby nic nie zwykłego dla nas, genealogów, ale akurat w tej parafii nie zdarzało się to często.
sobota, 20 czerwca 2026
Wilkonostry- urzędowy kwestionariusz z 1936 roku.
Wilkonostry na mapie satelitarnej.
Poszukiwania genealogiczne to nie tylko akty urodzenia czy zgonu, ale też dawne nazwy pól, łąk i bagnisk, które potrafią skrywać najbardziej ciekawe, żywe historie z życia naszych przodków.
Ostatnio wpadł w moje ręce absolutny skarb archiwalny – urzędowy kwestionariusz „Lietuvos žemės vardynas” sporządzony na przełomie stycznia i lutego 1936 roku dla wsi Wilkonostry (lit. Vilkanastrai) w gminie Lejpuny. Dokument ten, spisany pięknym charakterem pisma przez przedwojennego nauczyciela Antanasa Barkauskasa z pobliskiej szkoły w Długiej Wsi (Didžiasalis), zawiera aż 41 unikalnych nazw topograficznych, którymi na co dzień posługiwali się dawni mieszkańcy. Wśród piaszczystych i żwirowych pól, takich jak pagórkowaty Žvirgždinys, gliniaste Molinukai czy wciśnięte między wodami Terpuežerė, jedna nazwa kryje w sobie opowieść o zaciętym, sąsiedzkim konflikcie granicy, który przez lata rozpalał emocje w okolicy. Chodzi o 12-hektarowy fragment ziemi o nazwie Kanišalės, położony w północnej części Wilkonostrów. Nauczyciel Barkauskas uwiecznił w uwagach kapitalną anegdotę wyjaśniającą pochodzenie tego słowa. Otóż dawno temu chłopi z sąsiedniej wsi Czarniawka wykopali rów odwadniający, który biegł przez ich pas ziemi prosto do jeziora Aragis. Inwestycja ta ewidentnie uderzała w interesy gospodarzy z Wilkonostrów, być może zalewając ich niżej położone łąki. Mężczyźni z Wilkonostrów nie zamierzali jednak słać skarg do sądów – wzięli sprawy w swoje ręce, regularnie skrzykiwali się, szli na granicę i ten rów uparcie zasypywali oraz blokowali. Od tego ciągłego, partyzanckiego wręcz „zasypywania” i tarasowania rowu wzięła się ostatecznie ludowa nazwa tego konkretnego pola, która przetrwała w pamięci pokoleń aż do momentu, gdy w 1927 roku cała, licząca 400 hektarów wieś została ostatecznie rozparcelowana na 26 osobnych, samotnych kolonii. Ten niepozorny, przedwojenny arkusz to jednak nie tylko opowieść o sąsiedzkich potyczkach i twarde dane statystyczne o strukturze wsi. To także bezcenny zapis pamięci społecznej, w którym zaledwie jedno zdanie potrafi otworzyć zupełnie nowy rozdział poszukiwań rodowych.
Najstarsi mieszkańcy w 1936 roku wciąż doskonale pamiętali czasy poddaństwa, co nauczyciel odnotował krótkim wpisem mówiącym o tym, że wieś odrabiała przymusową pańszczyznę na rzecz dworu w Lejpunach, należącego wówczas do pana Kruszewskiego . Aby ocalić od zapomnienia coś więcej niż tylko trudy pracy na roli, Barkauskas spisał również lokalny folklor – w tym piękną, niezwykle melancholijną pieśń weselną opowiadającą o smutku panny młodej opuszczającej rodzinny ogród pełen ruty, rymowanki o codziennych relacjach z żydowskimi sąsiadami oraz tradycyjne ludowe przysłowia. Co najpiękniejsze dla każdego genealoga, te wszystkie opowieści, pieśni i wspomnienia o pańszczyźnie ocalały dzięki konkretnym ludziom z krwi i kości. Nauczyciel wymienił ich na dole dokumentu jako swoich głównych informatorów. Byli to 42-letni Jonas Šerkšnas oraz Tamosius Rekus – obaj urodzeni i zasiedziali w Wilkonostrach. Przeglądając te pożółkłe karty, trudno oprzeć się wzruszeniu. Choć minął wiek, a dawne Wilkonostry zmieniły swoje oblicze, te urzędowe, spisane chropowatym atramentem słowa na nowo tchnęły życie w świat naszych przodków. Przed oczami staje obraz tamtych dni – upalne, przedwojenne lato, zapach skoszonego siana na łąkach Padubele i echo zaciętych głosów chłopaków z Wilkonostrów, którzy z łopatami w rękach, ramię w ramię, bronili swojej miedzy na polu Kanišalės. Słyszę też cichy, tęskny śpiew dziewcząt plotących wianki z ruty i głęboki głos Jonasa czy Tomasa, którzy siedząc na przyzbie, snuli opowieści dla wiejskiego nauczyciela. Genealogia to nie tylko rekonstrukcja faktów. To przede wszystkim powroty do miejsc, z których wyszliśmy, i odnajdywanie okruchów miłości, trudu oraz codzienności tych, którzy odeszli przed nami. Choć czas zatarł ślady ich stóp na piaszczystych drogach wiodących do Lejpun, dzięki tej jednej, ocalałej w archiwach ankiecie, ich głosy wciąż brzmią czysto i wyraźnie. I dopóki o nich pamiętamy, ich historia nigdy się nie skończy. „Lietuvos žemės vardyno“ anketa. Vilkanastrų kaimas | Vertybės | Limis
czwartek, 18 czerwca 2026
Wilkonostry.
Mamy dziś sporo zdjęć ze wsi Wilkonostry. A to dzięki Indre Skuminiene, która jest spokrewniona z Graużalisami. Na początek przedstawiamy zdjęcia terenu gdzie wcześniej był...cmentarz w Wilkonostrach.
To zdjęcie starej, dwupiennej 130-letniej lipy, która niestety, została wycięta w 2018 roku. Drzewo to rosło przed domem Graużalisów i było nieodłącznie związane z Strawińskimi i Graużalisami.




































