niedziela, 10 marca 2024

O Puzewiczach i Kalinowskich.

 O rodzinie Puzewiczów wiedzieliśmy od dawna. Byli skoligaceni z Bogdanowiczami. Przypomnijmy jednak najważniejsze fakty. Aleksandra Puzewicz z domu Kalinowska,  urodzona 10 października  1910 roku prawdopodobnie w Tomsku w Rosji, była żoną Wojciecha Puzewicza urodzonego 23 kwietnia 1898 roku ( zmarł w Złotoryi 1 stycznia 1976 roku) w Miedziukach w parafii Mejszagoła na Litwie. Był synem Antoniego i Heleny z domu Mirynowskiej. Poniżej płyty nagrobne obu małżonków na cmentarzu w Złotoryi.



W tym miejscu trzeba wspomnieć, że Aleksandra Puzewicz była matką Melanii Puzewicz, która to była żoną Ludwika Bogdanowicza, teścia Małgorzaty. Fotografia Aleksandry Puzewicz.


Teraz skupimy się na wątku Tomska. Do tej pory nie wiedzieliśmy nawet o jakie miasto chodziło- Tomsk czy tez Omsk. Od czego jednak są księgi metrykalne? Po dłuższym wertowaniu ksiąg trafiliśmy na ślad tej rodziny! To było ogromne szczęście! Drogą dedukcji doszedłem do tego, że skoro urodziła się w Tomsku w 1910 roku, to zapewne jej rodzice tam właśnie wzięli ślub. Nie wiedzieliśmy jeszcze kiedy. Okazało się, że było to w 1907 roku i znalazł się ich akt małżeństwa, co już było ogromnym sukcesem! Oto rzeczony akt ślubu:


Ślub odbył się w Tomsku dnia 28 stycznia 1907 roku. Pan młody, włościanin guberni wileńskiej Aleksander Kalinowski liczący 27 lat, syn Antoniego i Anieli ( niestety nazwisko panieńskie jest dla mnie mało czytelne) , panna młoda Magdalena Gramza mieszczanka z miasta Mińska lat 20 licząca, córka Józefa i Agnieszki Żukowskiej. To sa informacje na temat rodziców Aleksandry.

Gdy już wiedzieliśmy kiedy odbył się ich ślub, łatwiej było poszukać metryki ich dzieci. Przeszukałem dosyć dokładnie księgi i niestety, Aleksandry nie udało się znaleźć. Znalazłem za to dwoje rodzeństwa Aleksandry- siostrę Albinę i brata Ludwika. Albina urodziła się 30 marca 1914 roku w Tomsku. Oto jej metryka chrztu:


Teraz metryka urodzenia jej brata Ludwika:


Ludwik urodził się 4 sierpnia 1915 roku, jego ojcem chrzestnym był Józef Gramza. Zapewne brat Magdaleny Gramza. Niestety, Ludwik zmarł bardzo wcześnie, gdyż umarł 16 lutego 1917 roku. Te informacje mamy na podstawie zapisu z metryki.



Nie wiemy do kiedy Kalinowscy tam pozostali. Zapewne około 1918 roku przyjechali do Polski po odzyskaniu niepodległości. Nadal tajemnica dla nas jest miejsce urodzenia Magdaleny Gramzy. Według zapisu w akcie małżeństwa pochodziła z Mińska, ale czy tam się urodziła, tego nie wiemy na pewno.

Jaki wniosek po tego rodzaju poszukiwaniach? Nigdy nie tracić nadziei! Do tej pory wydawało się nam, że zdobyć metryki z rosyjskiego Tomska to jakaś fantazja. Jednak się udało!


sobota, 9 marca 2024

Sereje- bliźnięta razy dwa?

 Mamy ciekawy przypadek dwóch par bliźniąt urodzonych 31 października 1820 roku. Ojcem pierwszej pary bliźniaków był Dominik Sinkiewicz a matką Rozalia Klemencis. Ojcem drugiej pary bliźniąt był Adam Sinkiewicz a matką...Rozalia Klemencis!

Aby rozwiązać tę zagadkę spróbujemy dokonać transkrypcji obu aktów i poddamy je analizie, Zobaczymy jakie wypłyną z tego wnioski...


" Roku Tysiąc ośmset dwudziestego dnia Trzydziestego Pierwszego Października o godzinie iedenastey z rana. Przed nami niżey podpisanym Urzędnikiem Stanu Cywilnego Gminy Sereyskiey Obwodu Seyneńskiego w Woiewództwie Augustowskim, stawił się Adam Sinkiewicz liczący lat trzydzieści pięć we wsi Gierwiany Gminy Ginczarskiey na Gospodarstwie osiadły i okazał nam dzieci bliźnięta płci męskiey które się urodziły w domu Jego pod numerem pierwszem na dniu tymże Października roku biezacego oświadczaiąc iz iest spłodzone z niego i Rozalii Klemencisówny maiącey lat trzydzieście cztery iego małżonki i że życzeniem iego iest nadać imiona Marcin i Szymon. Po uczynieniu powyższego oświadczenia i okazania Bliźniąt w przytomności Mateusza Kiestowskiego sąsiada liczącego lat trzydzieście cztery, tudzież Andrzeja Kiestowskiego też sąsiada który rok czterdziesty czwarty skończył- Po czem Akt ninieyszy Stawaiącym został przeczytany i podpisany przez nas tylko gdyż stawaiący pisać nie umieią."


" Roku Tysiąc ośmset dwudziestego, dnia Pierwszego Listopada o godzinie Czwartey w wieczór, Przed nami niżey podpisanym Urzędnikiem Stanu Cywilnego Gminy Sereyskiey Obwodu Seyneńskiego w Woiewództwie Augustowskim stawił się Dominik Sinkiewicz liczący lat trzydzieście we wsi Gierwiany Gminy Ginczarskiey na gospodarstwie osiadły i okazał nam dzieci Bliźnięta Płci męskiey, które sie urodziły w domu iego pod numerem ośmnastym na Dniu trzydziestem pierwszem Października roku biezącego oświadczaiąc iż iest spłodzone z niego i Rozalii Klemencisówny maiącey lat trzydzieście iego małżonki i że życzeniem iego iest nadać im imiona Marcin i Szymon. Po uczynieniu powyższego oświadczenia i okazania dziecięcia Bliźnięta, w przytomności Andrzeia Kiestowskiego sasiada liczącego lat czterdzieście pięć tudzież Michała Klemencisa też sąsiada który rok trzydziesty szósty skończył, po czem Akt ninieyszy Stawaiącym został przeczytany i podpisany przez nas tylko gdyż stawaiący pisać nie umieią."

Teraz nasza konkluzja- dalej nic nie wiemy! Tego samego dnia rodzą się bliźnięta Marcin i Szymon w teoretycznie różnych parach. Jeden ojciec to Adam, drugi Dominik. Matka ma na imię Rozalia w obu przypadkach, z tym że dzieci Adama urodzone były w domu pod numerem 1 a dzieci Dominika w domu pod numerem 31. W pierwszym akcie świadkami byli: Mateusz i Andrzej Kiestowski, w drugim akcie Andrzej i Michał Klemencis! W pierwszym akcie Rozalia ma 34 lata, w drugim już tylko 30 lat. Wydaje mi się, że ksiądz wszystko poplątał. Wydaje mi się, że bez znalezienia aktu małżeństwa obu ( jeżeli było dwóch), nic nie ustalimy.