Na podstronie "Inni Strawińscy" publikuję dziś odpisy certyfikatów szlachectwa nadane w latach 1894-95 rodowi Strawińskich herbu Sulima, potomkom Gustawa Anioła Strawińskiego.
Zapraszam do lektury a przy okazji myślę, że warto zapoznać się z ówczesną polszczyzną, trochę inną niż dziś.
Strony
- Strona główna
- Trawińscy, Strawińscy, Graużalis?
- Ciekawostki historyczne...
- Wspomnienia pani Anny Strawińskiej- Marty.
- Wsie i miasteczka na Litwie bliskie naszemu sercu...
- Rodzina Czupajło.
- O Lejpunach i Wilkonostrach.
- Bobrownik.
- Zasłyszane, zapisane...
- Fotografie od naszych przyjaciół.
- Nagrobki Strawińskich na Litwie i nie tylko...
- Inni Strawińscy.
- Przydatne informacje.
- Wyprawa na Litwę.
- Boćwinka - Neu Freudenthal
- Kosiorek- Koschorreck.
- Kruklanki.
- Szyłele.
- Teczki dowodowe.
- Genealogia rodziny Bogdanowicz.
- Inni Bogdanowiczowie.
- Genealogia rodziny Pieczul.
- Wojlanis- Jeski
- Wyprawa do Lejpunów i Kopciowa.
- Uroki indeksacji.
- O autorach tego bloga.
- Rosyjskie metryki z Lejpun.
- Nasi zmarli.
- Czupajło- pozostawione mienie.
- Rodzina Błędek.
niedziela, 25 września 2016
środa, 13 lipca 2016
Video klip z Wilkonostrów!
Polecam Wam tym razem nie materiał o genealogii, ale luźny w formie video klip z Wilkonostrów. Warto obejrzeć!
niedziela, 22 maja 2016
Jeszcze o rodzinie Niewieras.
O tej rodzinie pisałem już wielokrotnie z kilku powodów. Uważni Czytelnicy naszego bloga zapewne zauważyli, że rodzina ta była spowinowacona ze Strawińskimi poprzez małżeństwo Michaliny Strawińskiej z Krzysztofem Niewierasem. Nazwisko Niewieras na przestrzeni wieków ulegało różnym zmianom i przeobrażeniom. To akurat nie powinno dziwić, zwłaszcza, że mamy do czynienia z nazwiskiem o litewskim rodowodzie. Tak więc Niewieras spotykane było też jako Niewiera,Niewiery, Neveras, Nevera, Nievieras i jeszcze na kilka podobnych odmian.
Nazwisko to raczej dosyć rzadko spotykane występowało głównie w rejonie Daugów, ale nie tylko. Jak wiemy, Krzysztof Niewieras urodził się w Zwirżdenach w parafii Daugi. Wg dostępnych nam dokumentów, nazwisko Niewieras do roku 1818 w ogóle nie występowało w tej okolicy. Spotykamy je jednak na początku XIX wieku w Arciunach i Daszkańcach. Wynika z naszych badań, że najwięcej Niewierasów pochodziło właśnie z Arciunów. Mogło być tak, że wskutek jakiejś wewnętrznej migracji, Niewierasowie znaleźli się w Koniuchach i Zwirżdenach.
Zaczynamy od metryk rodziny Balkus. Była to rodzina spokrewniona z Niewierasami, gdyż było to rodowe nazwisko matki pradziadka Małgorzaty.
Zapis o śmierci Jana Niewiery, który zmarł 12 kwietnia.
Kolejna metryka- metryka ślubu Jerzego Niewiery z Rymiańców z Agatą Kasielonisówną z dnia 3 grudnia 1818 roku, świadkami byli Andrzej Janis i Jakub Kasielonis.
Metryka chrztu Bartłomieja Kazimierza Niewiery, syna Szymona i Katarzyny z domu Kozłowskiej, urodzonego dnia 20 sierpnia, chrztu udzielił ks. Ignacy Gustaw Elsner, kumotrami byli ( tak to się wtedy nazywało) Jan Zubielewicz, szlachcic i Marianna Olechnowiczówna.
Metryka śmierci Alfonsa Balkusa, który zmarł 10 sierpnia 1921 roku.
Teraz metryki z rodziny Niewieras. Metryka zgonu Jana Niewiery, zmarł w wieku 2 lat .
Metryka urodzenia Reginy Niewieras, córki Michała i Krystyny z d. Woysiatówny, ur. 6 sierpnia 1815 roku, rodzice chrzestni- Andrzej Zaniewicz i Krystyna Dobrowolska
Adomas Nievieras
Krystyna Olechnowicz, córka Jana i Anny Niewierówny
Nazwisko to raczej dosyć rzadko spotykane występowało głównie w rejonie Daugów, ale nie tylko. Jak wiemy, Krzysztof Niewieras urodził się w Zwirżdenach w parafii Daugi. Wg dostępnych nam dokumentów, nazwisko Niewieras do roku 1818 w ogóle nie występowało w tej okolicy. Spotykamy je jednak na początku XIX wieku w Arciunach i Daszkańcach. Wynika z naszych badań, że najwięcej Niewierasów pochodziło właśnie z Arciunów. Mogło być tak, że wskutek jakiejś wewnętrznej migracji, Niewierasowie znaleźli się w Koniuchach i Zwirżdenach.
Zaczynamy od metryk rodziny Balkus. Była to rodzina spokrewniona z Niewierasami, gdyż było to rodowe nazwisko matki pradziadka Małgorzaty.
Zapis o śmierci Jana Niewiery, który zmarł 12 kwietnia.
Kolejna metryka- metryka ślubu Jerzego Niewiery z Rymiańców z Agatą Kasielonisówną z dnia 3 grudnia 1818 roku, świadkami byli Andrzej Janis i Jakub Kasielonis.
Metryka chrztu Bartłomieja Kazimierza Niewiery, syna Szymona i Katarzyny z domu Kozłowskiej, urodzonego dnia 20 sierpnia, chrztu udzielił ks. Ignacy Gustaw Elsner, kumotrami byli ( tak to się wtedy nazywało) Jan Zubielewicz, szlachcic i Marianna Olechnowiczówna.
Metryka śmierci Alfonsa Balkusa, który zmarł 10 sierpnia 1921 roku.
Teraz metryki z rodziny Niewieras. Metryka zgonu Jana Niewiery, zmarł w wieku 2 lat .
Metryka urodzenia Reginy Niewieras, córki Michała i Krystyny z d. Woysiatówny, ur. 6 sierpnia 1815 roku, rodzice chrzestni- Andrzej Zaniewicz i Krystyna Dobrowolska
Adomas Nievieras
Krystyna Olechnowicz, córka Jana i Anny Niewierówny
Ewa Sokołowska, córka Macieja i Agaty Niewierówny, ur. 27 stycznia 1816 roku ochrzczona 30 stycznia we wsi Daszkańce, rodzicami chrzestnymi byli- Tomasz Sokołowski i Marianna Giełucewiczowa
Metryka ślubu Tomasza Niewiery i Marianny Baranówny z 20 lipca 1816 roku w m. Arciuny, świadkami byli- Tomasz Janicki i Maciej Baran
Kaziuki w gminie Kruklanki.
Kaziuki odbywały się w GOK-u Kruklanki
po raz pierwszy. Tradycja obchodzenia Zapustów na Kresach jest ciągle
żywa i związana z ruchomym okresem ostatnich dni karnawału – od tłustego
czwartku do wtorku. Dla sporej grupy repatriantów z Wileńszczyzny i ich
potomków zamieszkujących głównie Możdżany , Kruklanki ,Wyłudy
i Jeziorowskie to zwyczaj już zapomniany. Postawiliśmy sobie za zadanie
przypomnienie tej tradycji. Zapusty to przede wszystkim bliny „
z pamoczką” , kindziuk , kumpiak , obwarzanki , kwas chlebowy .
Na zapusty, w południe gospodyni musiała mieć wszystko przygotowane
na powitanie gości – przebierańców, którzy przychodzili z życzeniami.
Przygotowując się do zapustów, robiono maski. Bardzo ważne było tak się
przebrać, aby nikt nie rozpoznał. Przebierańcy musieli być głośni,
weseli, kolorowi. Hałaśliwa zabawa miała wystraszyć i przegonić zimę,
a ziemię – obudzić. Dobrym zwyczajem było pojechać w gości , do rodziny
lub znajomych – im dalej tym lepiej.
Były to pierwsze Kaziuki w tej miejscowości. Odbył się także pokaz multimedialny z nagraniem wspomnień żyjących jeszcze osób z kresów-w tym moje teściowej Małgorzaty. Całość nagrywał znany na tych terenach Jan Racis. Było też przedstawienie obrazujące życie na kresach w wykonaniu lokalnych mieszkańców. Dziesiątki zdjęć, pamiątek, listów a także potrawy wileńskie. Kaziuki w Kruklankach odniosły ogromny sukces.Także już na stale będą tu organizowane.Na fotografiach które zamieściła Małgorzata na makietach są rodziny Czupajło ,Gejno z Rudziszek oraz rodzina jej męża Bogdanowicz i Pużewicz z parafii Mejszagoła.
W role
przebierańców wcieliły się dzieci z Lipowa, Możdżan , Kruklanek i Wyłud.
Dodatkowo w klimaty wileńskie wprowadzała gości kapela „Niezapominajki”
ze Stradun oraz męska część chóru „Ojczyzna” z Węgorzewa pod kierunkiem
Ryszarda Zabłotnego.
W trakcie imprezy wszyscy goście byli częstowani tradycyjnymi blinami ziemniaczanymi. Można też było obejrzeć wystawę zdjęć i dokumentów, które zachowały się w rodzinach związanych z akcją repatriacyjną z Wileńszczyzny .
W trakcie imprezy wszyscy goście byli częstowani tradycyjnymi blinami ziemniaczanymi. Można też było obejrzeć wystawę zdjęć i dokumentów, które zachowały się w rodzinach związanych z akcją repatriacyjną z Wileńszczyzny .
Chętni
mogli nabyć „Kaziukowe serca” (przygotowane przez dzieci) i wyroby
rękodzieła ludowego na kiermaszu zorganizowanym przez pracownię
plastyczno-ceramiczą działającą przy GOK-u we współpracy ze świetlicę
wiejską w Lipowie.
( tekst na podstawie artykułu na stronie http://gokkruklanki.pl/gok/galeria/kaziuki-2016/)
Trochę tym przydługim wstępem musieliśmy wyjaśnić naszym Czytelnikom czym były i są Kaziuki. Drugim powodem było to, że Małgorzata aktywnie pomagała przy przygotowaniach do tej imprezy, przygotowując makietę ( prezentację) ma temat swej rodziny.
Z przyczyn technicznych musiałem tę makietę podzielić na trzy części tak, aby była bardziej widoczna.
Były to pierwsze Kaziuki w tej miejscowości. Odbył się także pokaz multimedialny z nagraniem wspomnień żyjących jeszcze osób z kresów-w tym moje teściowej Małgorzaty. Całość nagrywał znany na tych terenach Jan Racis. Było też przedstawienie obrazujące życie na kresach w wykonaniu lokalnych mieszkańców. Dziesiątki zdjęć, pamiątek, listów a także potrawy wileńskie. Kaziuki w Kruklankach odniosły ogromny sukces.Także już na stale będą tu organizowane.Na fotografiach które zamieściła Małgorzata na makietach są rodziny Czupajło ,Gejno z Rudziszek oraz rodzina jej męża Bogdanowicz i Pużewicz z parafii Mejszagoła.
Boćwinka wiosną.
Ciężko określić o jakiej porze roku wieś Boćwinka jest najpiękniejsza. Wydaje mi się, że jednak wiosną.
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
O Boćwince w księgach kościelnych.
Okazuje się, że nie tylko księgi metrykalne zawierają wiele cennych informacji. Taką kopalnią informacji są też inne dokumenty sprzed lat. W tym przypadku są to księgi rachunkowe prowadzone w miarę skrupulatnie przez proboszcza z Kruklanek.
Czego możemy dowiedzieć się z tych dokumentów? Np. sporo informacji ogólnych o tym, jakie kwoty pieniędzy przeznaczano w danej wsi na opłacenie organisty, ogrodnika, kto zapewniał transport i inne usługi. Jeszcze cenniejsze są wykazy osobowe. Z nich dowiadujemy się kto tam wtedy mieszkał. Okazuje się, że w XVIII i XIX wieku mieszkało tam sporo osób o polsko brzmiących nazwiskach. Wprawdzie administracja niemiecka trochę je poprzekręcała, ale możemy domyśleć się prawidłowego ich brzmienia,
Oto kilka takich zapisów.
Ten zapis pochodzi z 1754 roku. Wymieniony jest tu Jacek Brozio, kowal z Boćwinki.
Na tej liście widać takie osoby z Boćwinki jak: Jan Kruczina, Peter Kieksa, Wojtek Pawłowski, Wojtek Zawadzki.
Na tej liście z 1753 roku są osoby o nazwiskach: Grigo, Dzióbek, Kruczina, Goldweit, Górski, Porada, Pośpiech.
Ciekawostką jest dla mnie fakt, że na jednej z list nazwa wsi oznaczona jest jako Bodzwinken a nie Neu Freudenthal. Było tak w roku 1754, jednak w kolejnych dokumentach wieś ta występuje jako Neu Freudenthal.
Na resztę skanów tych dokumentów zapraszam do podstrony "Boćwinka- Neu Freudenthal". Nie chciałbym po prostu zdominować strony głównej naszego bloga dokumentami o Boćwince, bo nie to jest tematem wiodącym tego bloga.
Czego możemy dowiedzieć się z tych dokumentów? Np. sporo informacji ogólnych o tym, jakie kwoty pieniędzy przeznaczano w danej wsi na opłacenie organisty, ogrodnika, kto zapewniał transport i inne usługi. Jeszcze cenniejsze są wykazy osobowe. Z nich dowiadujemy się kto tam wtedy mieszkał. Okazuje się, że w XVIII i XIX wieku mieszkało tam sporo osób o polsko brzmiących nazwiskach. Wprawdzie administracja niemiecka trochę je poprzekręcała, ale możemy domyśleć się prawidłowego ich brzmienia,
Oto kilka takich zapisów.
Ten zapis pochodzi z 1754 roku. Wymieniony jest tu Jacek Brozio, kowal z Boćwinki.
Na tej liście widać takie osoby z Boćwinki jak: Jan Kruczina, Peter Kieksa, Wojtek Pawłowski, Wojtek Zawadzki.
Na tej liście z 1753 roku są osoby o nazwiskach: Grigo, Dzióbek, Kruczina, Goldweit, Górski, Porada, Pośpiech.
Ciekawostką jest dla mnie fakt, że na jednej z list nazwa wsi oznaczona jest jako Bodzwinken a nie Neu Freudenthal. Było tak w roku 1754, jednak w kolejnych dokumentach wieś ta występuje jako Neu Freudenthal.
Na resztę skanów tych dokumentów zapraszam do podstrony "Boćwinka- Neu Freudenthal". Nie chciałbym po prostu zdominować strony głównej naszego bloga dokumentami o Boćwince, bo nie to jest tematem wiodącym tego bloga.
niedziela, 17 kwietnia 2016
Wykaz mieszkańców Bocwinki z 1875 roku.
Poniżej przedstawiam wykaz dorosłych mieszkańców Neufreudenthal ( Boćwinki) z dnia 8 października 1875 roku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













