piątek, 24 kwietnia 2020

Nowości o rodzinie Czupajło.

Pan Bolesław przysłał nam materiał o swych poszukiwaniach rodziny Czupajło.

W dawnych poszukiwaniach przypominam sobie, że występował Ludwik. Rzadkie imię dlatego zapamiętałem. Jak odszukam to napiszę. Być może gdzieś pokrewieństwo występuje. W każdej rodzinie było dużo dzieci więc i imiona się powtarzają. Nasza rodzina prawdopodobnie wywodzi się od Macieja z Rudziszek ale dzieci rozjechały się po okolicy i moi przodkowie - pradziadek Konstanty, jego bracia Aleksander i Wincenty - osiedlili się w Drozdówce po drugiej stronie Trok. Był jeszcze Franciszek i Bolesław oraz ich siostra najstarsza Scholastyka, ale nie wiem gdzie mieszkali. Tam - w Drozdówce - urodził się mój dziadek Szymon, który po powrocie z USA osiedlił się w Błotni koło Landwarowa. W 1946 na wiosnę dziadek z rodziną przyjechał do Polski, osiedlił się w okolicach Braniewa a tam na gospodarce został najstarszy jego syn Tomasz. Zmarł młodo w 1963 roku.
Tyle naszej historii. 


Teraz przedstawię materiał ze spisu rewizyjnego, który pokazuje, że mamy materiał dotyczący rodziny Pana Bolesława.




















W zapisie tym z roku 1908 czytamy, że występuje tu Konstantyn Czupajło syn Wincentego lat 59
jego żona Julia z domu Dąbrowska lat 57
syn Bolesław lat 25
jego żona Weronika z Leszczyńskich lat 18
Szymon Czupajło lat 24
Stanisław Czupajło lat 19
Franciszek Czupajło lat 26

Wincenty Czupajło syn Wincentego lat 49
jego żona  Ludwika z Witkowskich lat 41
syn Jan lat 21
syn Antoni lat 17
Józef lat 5 





















ciąg dalszy

Aleksander Czupajło syn Wincentego lat 47
żona Antonina z Dawidowiczów lat 42
syn Jan lat 19
syn Adolf lat 16
syn Zygmunt lat 13
syn Aleksander lat 10
syn Józef lat 5
córka Helena lat 23
córka Helena lat 23
córka Józefa lat 18
córka Emilia lat 15
córka Zofia lat 11 

Miejmy nadzieję, że lata podane przy każdej z tych osób będą zgadzały się z faktyczną ich datą urodzenia. Niestety, nie zawsze to odpowiadało prawdzie...

czwartek, 23 kwietnia 2020

Rodzina Gejno.

Mamy coś wreszcie o zapomnianej trochę przez nas, rodzinie Gejno. Było nam wiadomo, że mieszkali we wsi Gudełki w parafii starotrockiej, jednakże trudno było cokolwiek nam znaleźć.
Jak wiadomo, nie tylko księgi metrykalne są bogatym źródłem informacji. Dotyczy to także spisów rewizyjnych. Otóż przy okazji przeglądania takiego spisu z 1909 roku udało mi się znaleźć zapis o rodzinie Gejno z Gudełek. Oto on:




















W związku z tym, że zapis jest po rosyjsku, już go odczytuję:

Gejno Jan lat 71
  -syn Wincenty lat 43
  żona Józefa z Rusieckich
    -syn Józef lat 6
    -syn Albert lat 3
    -córka Paulina lat 21
    -córka Marianna lat 18
    -córka Malwina lat 11
    -córka Józefa lat 9

Jak widzimy, dzięki temu jednemu zapisowi mamy bardzo dużo danych na temat tej rodziny.

środa, 22 kwietnia 2020

Odszedł Dan Jeski.

Mam do przekazania niezwykle smutną wiadomość- nasz amerykański przyjaciel i krewniak Małgorzaty, Dan Jeski zmarł na atak serca w niedzielę w wieku zaledwie 58 lat.























Ciężko jest pisać o człowieku, z którym mieliśmy dobry kontakt jeszcze do niedawna. Znaliśmy się jedynie poprzez internet ale to wystarczyło aby przekonać się jaki był. Był przede wszystkim bardzo pomocny i szczery. Zaangażowany w pomoc przy szukaniu przodków w Ameryce, zawsze chętnie pomagał nie tylko nam. Bardzo aktywny na forum Polish Origins. Współpracowaliśmy ze sobą od dawna i dzięki tej współpracy okazało się, że jest dalekim kuzynem Małgorzaty.













Sporo mu pomagaliśmy, zwłaszcza w tłumaczeniu rosyjskich metryk, ale i Jemu wiele zawdzięczamy.
Cieszył się na możliwość odwiedzenia stron swoich przodków. Niestety, los sprawił inaczej.
Dan, będzie nam Ciebie bardzo brakowało! Mam nadzieję, że tam, w tym lepszym świecie, spotkasz swoich przodków których zawsze chciałeś poznać!
Serdeczne wyrazy współczucia całej rodzinie Dana- mamie, zonie Lindzie, bratu i wszystkim, których dotknęła ta tragiczna wieść. Odpoczywaj w Pokoju!

niedziela, 12 kwietnia 2020

O emigracji do Ameryki.

Wiadomo, że część naszych przodków z rodziny Strawińskich, Czupajło czy Witkowskich wyemigrowała na początku XX wieku do USA.
Niestety, niewiele mamy dokumentów o tym świadczących. Najwazniejszymi dokumentami są przede wszystkich listy pasażerów z poszczególnych statków.
Na początek prezentuję taką listę z 1913 roku, gdzie pod pozycją nr 23 figuruje Michalina Strawińska. Przybyła ona do Ameryki 28 października 1913 roku na pokładzie statku "Czar".























Kolejny dokument to spis mieszkańców z miasta Lowell w stanie Massachusettes, gdzie znalazłem zapis o Zofii Czupajło urodzonej 25 maja 1905 roku, córce Konstantego i Karoliny Alubowskiej.













Teraz o Witkowskich. Jak wiemy, Rozalia Witkowska z domu Kulesza była matką chrzestną Heleny Niewieras. Wyszła za mąż za Bronisława Witkowskiego. Szukając ich śladów w Ameryce, udało się trafić na ten oto dokument:

















Jest to spis mieszkańców miasta Hamtramck w powiecie Wayne ( dziś to jest część miasta Detroit) i tam wyczytujemy, że wymieniony jest tam Bronisław Witkowski lat 42, jego zona Rose ( czyli Rozalia) także 42 lata, ich dzieci: William lat 20, Juana ( Janina) lat 15 i Albina lat 13.

Jest jeszcze dokument dotyczący Williama Witkowskiego, nie jestem jednak pewny czy dotyczy to syna Bronisława i Rozalii.






















Wydawałoby się, że teraz gdy wiemy gdzie oni mieszkali, nie będzie problemu ze znalezieniem potrzebnych metryk. Niestety, to jest Ameryka i jak na razie nigdzie nie znalazłem metryk z tego miasta. Być może ktoś z naszych znajomych nam pomoże.

wtorek, 31 marca 2020

To i owo.

Dzisiaj będzie taki misz-masz, czyli wszystkiego po trochę.
Najpierw przedstawiam Wam mapkę z miastem Lowell, gdzie mieszkała przez jakiś czas Michalina Strawińska .














Metryka zgonu Róży Strawińskiej, z domu Wolskiej, po pierwszym mężu Margielowej a po drugim Strawińskiej. Zmarła we wsi Dumblewskie w parafii kopciowskiej dnia 1 czerwca 1813 roku o godzinie 9 rano w sędziwym wieku 86 lat.













I na koniec metryka urodzenia Szymona Szymkonisa ur. 22.10.1841 roku w Rycielach syna Wincentego i Franciszki z Pietrulewiczów.


piątek, 28 lutego 2020

O Strawińskich z Nakryszek i Mirowszczyzny.

Chciałbym przypomnieć piękny i wzruszający list od Pani Anny Zofii Norman. Dlatego przypominam ten list, gdyż pojawił się ciąg dalszy tej historii, przynajmniej dla mnie.

Napisała do mnie Pani Anna z zagranicy, która również poszukuje informacji o Strawińskich. Oto niektóre fakty, które przedstawiła i prośba o pomoc w poszukiwaniach:


"Ostatnim właścicielem Nakryszek na Litwie był Jan Strawiński, który ożenił się z Aliną z domu Montwill.  Mieli dwoje dzieci. Zofia Stanisława - urodzona w Dyneburgu 8/1912 i syna Aleksandra, urodzony w 1914?. W1936/7r Zofia wyszła za mąż za Andrzeja Bronisława, najstarszego z pięciorga dzieci Bronisława i Marii z domu Jazdrewskiej, Gutowski herbu Ciołek, z majątku Jasionna koło Blaszek woj. Sieradz.
Jan i Alina Strawińscy przeszli przez Rosję i razem z gen.Andersem dostali się do Bejrutu, gdzie Jan Strawiński zmarł w 1945r.  Alina Strawińska dostała się do Londynu, Anglia, gdzie zmarła w 1965r. 
Zofia Strawińska Gutowska znalazła się w Warszawie podczas wojny i uciekła przez zieloną granicę w 1945r.  aby się dołączyć do swojego męża- Andrzeja, który od 1939-1945r.  był  w obozie w Niemczech.
Aleksander był w wojsku i walczył pod Monte Casino i po wojnie również  znalazł się w Londynie.  Umarł w 1965?r. w Londynie, był kawalerem i bezdzietnym.
Andrzej i Zofia Gutowscy też przyjechali do Anglii w 1947r. i po roku pobytu w Londynie, wyjechali do Walii, gdzie mieli mała farme i prowadzili pensjonat w sezonie letnim.
Andrzej i Zofia mieli dwoje dzieci-Anna Zofia urodzona 9/1947 i Jan Andrzej urodzony 7/1949. Zofia zmarła w Stanach Zjednoczonych-bardzo tragicznie-w 9/1974 a Andrzej zmarł w Londynie w 8/1991.
Anna wyjechała do Kanady w 1970 r, wyszła za mąż za Mariana Nowakowskiego, który zmienił nazwisko na Norman, i mają jednego syna - Alexandra Jana urodzonego w 1982r.  Marian zmarł w 1985r.
Jan również  wyjechał do Kanady, jest żonaty, ale bezdzietny.
Proszę Pana- piszę to Panu, bo ja jestem Anną Zofią Norman z domu Gutowską,  wnuczką Jana i Aliny Strawińskich. Bardzo mało wiem  o rodzinie moich dziadków i dalszej rodzinie- Montwiłł itd. i będąc obecnie w Polsce weszłam na internet, aby zobaczyć, czy coś jest tam pisane o Dziadkach i trafiłam na Pana artykuł.  Mam nadzieję, ze Pan się nie gniewa na mnie, ale tak chcę odnaleźć moje korzenie, że każde pismo odnośnie  Strawińskich  bardzo mnie  interesuje. 
Wiem, że gdzie stała Mirowszczyzna, najczęściej wspominana jako dom rodzinny przez moją Mamę, podobno jest park nazwany Parkiem Strawińskich. Nigdy nie byłam w tych stronach, bo dopiero w 1986r. po raz pierwszy przyjechałam do Polski i teraz od 2002r przyjeżdżam co rok w tym okresie."
Myślę, że warto też przypomnieć artykuł o Strawińskich z Nakryszek i Mirowszczyzny, który kilka lat temu znalazłem na białoruskiej stronie o Zdzięciole.

Nakryszki to jedno z tych miejsc na ziemi Zdzięciolskiej , które owiane są legendami dawnej świetności. O minionych stuleciach przypominają ruiny dworu, resztki dawnego pałacu i starych budowli, opowieści starszych mieszkańców i zarośnięte mchem mogiły przodków.

Kiedy pojawiły się Nakryszki i co oznacza ta nazwa? Etymologia nazwy Nakryszki pochodzi od białoruskiego „ kszysz”, czyli skrzyżowanie. Nakryszki to wioseczka, która pojawiła się na rozstaju dróg.

Należy podkreślić, że ta miejscowość była zasiedlona już za czasów Rusi Kijowskiej. Niedaleko od Nakryszek, we wsi Romanowicze, znaleziono ślady osadnictwa wiejskiego i resztki grodziszcza i fragmenty glinianej siedziby z X-XIII wieku. Pierwsze piśmienne zapiski o samych Nakryszkach odnoszą się do końca XVIII wieku i związane są z rodziną szlacheckiego rodu litewskiego Strawińskich. W latach 70- tych XVII wieku Strawińscy mieli obszerne posiadłości ziemskie na ziemi Zdzięciolskiej i wybudowali później dwie swoje siedziby w Nakryszkach i Mirowszczyźnie.

W litewskich księgach metrykalnych za 1690 rok znajdujemy wspomnienie Nakryszek. Na dzień dzisiejszy jest to pierwszy piśmienny zapis o tej miejscowości. W 1744 roku szlachecki folwark Nakryszki zaznaczony jest w spisach diecezji wileńskiej i odnoszą się do katolickiej parafii w Dzięciole.

Początki rodu Strawińskich odnoszące się do herbu rodowego Sulima związane są z imieniem Krzysztofa Strawińskiego ( zmarł w 1623 lub 1624 roku)- sędziego trockiego. Krzysztof miał siedmiu synów. Dalej linia rodowa związana jest z drugim synem Krzysztofa- Zbigniewem, stolnikiem w starodubskim sądzie. Jego syn Franciszek był starostą mozyrskim. Synem Franciszka był Florian Kazimierz- stolnik starodubski i podstarosta oszmiański.

Jedynym synem Floriana był Ignacy, w przyszłości sekretarz konfederacji generalnej na Litwie, starosta słonimski, podkomorzy Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Syn Ignacego- Bruno Florian Strawiński ( ur. w 1750 r.) przejął od ojca tytuł starosty słonimskiego z posiadłościami Nakryszki i Mirowszczyzną. W 1775 roku ożenił się z Franciszką Wołodkowicz, córką mińskiego stolnika Mariana Wołodkowicza i wybrali na swą siedzibę Nakryszki.

Florian ufundował w Nakryszkach bibliotekę. Wyposażył ją w wiele cennych zbiorów piśmiennych. Resztki woluminów z tej biblioteki przechowywane są do dziś na Uniwersytecie Warszawskim.

Według herbarza K. Niesieckiego Bruno Florian Strawiński zmarł w 1787 roku w wieku 37 lat. Jednakże te dane nie potwierdzają się . Zachował się sądowy dokument z 1789 roku, podpisany przez starostę Bruno Floriana Strawińskiego. Wiadomo jednak, że Franciszka na pewno przeżyła swego męża. Pewne jest to , że Bruno zmarł w ostatnich latach XVIII wieku lub na początku XIX wieku.

Po jego śmierci pozostała Franciszka z trzema synami- Janem, Józefem i Adamem.

Franciszka zbudowała niedokończona przez jej męża świątynię w Nakryszkach. Zbudowana z kamienia świątynia została ostatecznie ukończona w 1821 roku. Wiadomo było z pewnych źródeł, że od zachodniej strony świątyni znajdowała się stara drewniana cerkiew. Niestety, nie jest znana data jej powstania. Można jednak przypuszczać, że została zbudowana na początku XVIII wieku.

Pierwsza księga metrykalna z Nakryszek datowana była na 1788 rok.

Niełatwe były stosunki wdowy Strawińskiej z mieszkańcami Nakryszek, jej poddanymi. Była dla nich sroga. Np. Cyprian Stepura został zakuty w kajdany za jakieś przewinienie i zamknięty w dworskiej piwnicy. Franciszka kazała ciężko pracować swym poddanym, a do pracy wykorzystywała nawet kobiety w ciąży.

Franciszka zmarła w około 1830 roku. Po jej śmierci majątek w Nakryszkach został podzielony na trzy części. Majątek Nakryszki i podległe mu wsie: Gonczary, Kołpienniki, Nagórniki, Nowiki, Chobotki, Rusaki, Porzecze, Tuchanowicze, Girycze otrzymał Jan Strawiński. Józef otrzymał Chwiniewicze i Pacewszczyznę. Adam Strawiński powinien dostać Mirowszczyznę, ale za udział w powstaniu 1830 roku został pozbawiony swej części majątku. Dopiero w 1840 roku w Petersburgu zostało rozpatrzone jego odwołanie, na mocy którego miał możliwość przejęcia majątku i powrotu na ojcowiznę.

Jan Strawiński kontynuował dzieło swojego ojca- uzupełniał zbiory w bibliotece, oprócz ksiąg zebrał pokaźna ilość eksponatów muzealnych. Sam mawiał, że oprócz książek zawsze interesowały go wszelkie starocie i antyki.

W 1843 roku Jan wybudował na cmentarzu katolickim w Zdzięciole kamienną kaplicę, która stoi tam do dziś.

W 1864 roku majątkiem w Nakryszkach zarządzał już syn Jana- Adam. Jego imię zapisane jest w aktach zniesienia poddaństwa. W okresie zarządzania majątkiem Nakryszki przez Adama Strawińskiego wiele jest zapisów o zwolnieniach mieszkańców Nakryszek z prac pańszczyźnianych.

W kwietniu 1861 roku obszarnicy z powiatu słonimskiego donosili, że poddani z rejonu Zdzięciolskiego, a szczególnie z Nakryszek i okolic, mogą, jeśli tego nie chcą, odstąpić od pańszczyzny. Urzędnik Pachnowski meldował, że poddani Adama Strawińskiego i tak odbywali prace pańszczyźniane.

Adam Strawiński pod koniec swojego życia zostawił swe wcześniej spisywane wspomnienia, z których do dzisiaj pozostał tylko fragment dotyczący opisujący mieszkańców Zdzięciolszczyzny

Syn Adama- Stanisław okazał się ostatnim właścicielem majątku w Nakryszkach. Pozostawił po sobie zrekonstruowaną i odnowioną kaplicę na cmentarzu w Zdzięciole, wybudowaną przez jego dziadka- Jana . Projekt rekonstrukcji był przygotowany przez wileńskiego architekta A. Klejna.

W latach swojej młodości Stanisław był oficerem w carskiej armii i sądząc po opowiadaniach starszych mieszkańców, wiódł dosyć hulaszczy tryb życia. Po śmierci swoich rodziców odziedziczył ten majątek. , wyjechał do warszawy i tam przepuścił sporo majątku. Zakończyło się tym, że popadł w wielkie długi, których nie był w stanie spłacić. Aby ratować sytuację, musiał sprzedać ogromny las koło Nakryszek żydowskiemu kupcowi Kołpińskiemu za pół ceny.

Miejscowi bez specjalnej sympatii wspominali Stanisława Strawińskiego.

We wrześniu 1939 roku rodzina Strawińskich została wysiedlona ze swojego domu i wygnana z Nakryszek. Świadkowie wspominali, że nie pozwolono im niczego wziąć ze sobą, nawet kobietom zabierano wierzchnie odzienie. Dom został rozgrabiony przez czerwonoarmijnych aktywistów. Kto mógł zabierał meble, odzież, wino z piwnicy czy żywność.

W majątku pozostała jego żona z córkami. I im przyszło znieść upokorzenie i wygnanie z rodzinnego domu i ich majątku. Przez jakiś czas zamieszkali w mieszkaniu miejscowego artysty.

W taki tragiczny sposób skończył się pobyt Strawińskich w Nakryszkach. Ich dom został zamieniony na szpital. W 1941 roku sowieccy partyzanci spalili ich dom, sądząc, że znajdują się tam Niemcy.

Po kilku latach zarósł park, a o jego wielkości świadczyły tylko wiekowe klony, które tam rosły.
( opracowanie na podstawie artykułu ojca Georgija Roja że strony https://dyatlovo.by/dyatlovo/41-nakryshki.html)

Co nowego pojawiło się w tej historii? Otóż dzięki dostępowi do archiwum w Arolsen, udało mi się znaleźć całą serię dokumentów dotyczących Pani Aliny Montwiłł a dotyczących jej emigracji. Być może rodzina Pani Zofii jest w posiadaniu tych dokumentów, ale myślę, że warto je pokazać.


















































































































































































































































































Jeszcze w uzupełnieniu tego artykułu, ciekawa metryka z Mirowszczyzny.


















Metryka urodzenia Stanisława Albina Strawińskiego, ur. 17 lutego 1809 roku we Dworze Mirowszczyzna, syna Jana i Katarzyny z domu Czetwertyńskiej chorążych słonimskich.


I jeszcze coś z rodziny Montwiłł- jest to nekrolog o śmierci Ludwiki Jankiewiczowej z Montwiłłów, zmarłej w Rydze 13 lutego 1908 roku w wieku 45 lat.





środa, 5 lutego 2020

Marianna Czupajło.

Wydaje mi się, że tej metryki chyba jeszcze nie mieliśmy, dlatego ją prezentuję.
Jest to metryka zgonu Marianny Czupajło, zmarłej w wieku 8 lat dnia 14 lipca 1787 roku w Zerańcach, córki Macieja i Marianny.
Wygląda na to, że Marianna urodziła się około 1779 roku. Szkoda, że jak na razie, nie możemy jej połączyć z naszymi Czupajłami. To pewnie kwestia czasu...





Kolejne metryki rodziny Czupajło ( Czupałow) z tego okresu.





Metryka urodzenia Krystyny Czupajło córki Józefa i Katarzyny, urodzonej 8 listopada 1772 roku, rodzicami chrzestnymi byli Michał Matulewicz i Konstancja Jęczewska.





Metryka urodzenia Elżbiety Czupajło, córki Macieja i Marianny, urodzonej 23 stycznia 1774 roku. Rodzicami chrzestnymi byli Marcin Leszczyński i Anna Załukowa ( Lałukowa?) z Grudziszek.
Wynika z tego, że Elżbieta była starszą siostrą Marianny, która zmarła w 1787 roku.





Metryka urodzenia Stefana Wawrzyńca Czupajło, syna Macieja i Marianny, urodzonego 11 sierpnia 1776 roku, rodzicami chrzestnymi byli Marcin Leszczyński i Marianna Urbowicz ( być może miało być Urbanowicz).
Kolejna dygresja- Stefan Wawrzyniec na pewno był bratem Marianny i Elżbiety. 

Kolejna aktualizacja tego samego tematu.









Metryka urodzenia Katarzyny Czupajło, córki Macieja i Marianny, urodzonej 4 stycznia 1782 roku, rodzicami chrzestnymi byli Jerzy Bielewicz i Marianna Urbanowicz.








Metryka urodzenia Rozalii Czupajło, córki Jana i Katarzyny, urodzonej 22 lipca 1784 roku, rodzicami chrzestnymi byli Jerzy Bielewicz i Marianna Sztakowska.







Metryka urodzenia Bartłomieja Czupajło, syna Kazimierza i Marianny, urodzonego 28 sierpnia 1785 roku, rodzicami chrzestnymi byli Antoni Ławtko i Marianna Stankowska.







Metryka urodzenia Katarzyny Czupajło, córki Józefa i Katarzyny, urodzonej 20 listopada 1785 roku, rodzicami chrzestnymi byli Kazimierz Czupajło i Marianna Czupajło.






Metryka urodzenia Szymona Czupajło, syna Jana i Katarzyny, urodzonego 14 października 1786 roku, rodzicami chrzestnymi byli Józef Kozłowski.






Metryka urodzenia Szymona Czupajło, syna Macieja i Marianny, urodzonego 23 października 1797 roku w Rudziszkach, rodzicami chrzestnymi byli Maciej Sawicki i Elżbieta Anukiewicz.






Metryka urodzenia Tomasza Czupajło, syna Jerzego i Krystyny, urodzonego 25 grudnia 1787 roku, rodzicami chrzestnymi byli Marcin Leszczyński i Katarzyna Czupajło.

Ciąg dalszy zapewne nastąpi...

I ciąg dalszy nastąpił!
Otóż po dogłębnej analizie, także dotychczasowych metryk, stwierdziłem, że ojcem Karola Czupajło ( ur. ok. 1820 roku) był Bartłomiej Czupajło ( to wynika z aktu ślubu Karola) i  Anna. Na szczęście mamy metrykę urodzenia Bartłomieja:






Z metryki tej dowiadujemy się, że Bartłomiej urodził się 28 sierpnia 1785 roku jako syn Kazimierza i Marianny. Tym samym wiemy już kim byli jego rodzice. Idźmy dalej- w związku z tym, że wiemy już kim byli rodzice Bartłomieja, to udało się znaleźć brata Bartłomieja- Szymona, który urodził się o wiele później, gdyż 25 września 1803 roku.







Mam nadzieję na znalezienie w późniejszym czasie aktów ślubów zarówno Kazimierza jak i Bartłomieja. To bardzo by pomogło w dalszych poszukiwaniach.