piątek, 2 grudnia 2022

O genealogii rodu Grudzińskich.

 Zwrócił się do nas, (pośrednio wprawdzie, gdyż napisał do zaprzyjaźnionego portalu Jamiński Zespół Indeksacyjny - https://jzi.org.pl/ poprzez Małgosię, członka tego szacownego stowarzyszenia, gdyż to ona jako członek JZI otrzymała wiadomość od niego) Pan Giedyminas Dubonikas z prośbą o pomoc w odnalezieniu przodków i informacji o Aleksandrze Grudzińskim z Liszkowa. W związku z tym, że Małgosia indeksowała tę parafię a ja z kolei lubię łamigłówki genealogiczne, postanowiliśmy zająć się tą sprawą.

A więc punktem wyjścia była informacja, że Aleksander Grudziński urodził się 17 lipca 1861 roku w Liszkowie. Oto ta metryka urodzenia.


Według tej metryki, Aleksander urodził się 17 lipca 1861 roku w Liszkowie, jako syn Jerzego Grudzińskiego, cieśli z Liszkowa mającego 25 lat i jego żony Rozalii z Tokarzewskich lat 24 liczącej, rodzicami chrzestnymi byli: Augustyn Łukaszewicz i Rozalia Kosikowska.

 Aleksander Grudziński dnia 30 czerwca 1891 roku w Gudelach poślubił Helenę Wiaczkis. Według tego dokumentu, Aleksander Grudziński był gospodarzem zamieszkałym we wsi Grodziszcze i miał 29 lat, syn Jerzego i Rozalii Tokarzewskiej, jego wybranka Helena Wiaczkis liczyła 19 lat, urodzona i zamieszkała w Gudelach, córka Jana i nieżyjącej już Petroneli z domu Żekas.


Z ich związku narodziły się następujące dzieci: Jan urodzony w 1892 roku, Anna urodzona w 1895 i Jerzy urodzony w 1897 i drugi Jan urodzony w 1900 roku. Stąd wniosek, że Jan urodzony w 1892 roku musiał przedwcześnie umrzeć. Zmarł prawdopodobnie w roku 1893, ale nie mamy dostępu do tego rocznika.


Jan Grudziński urodził się we wsi Grodziszcze 13 października 1892 roku, jako syn Aleksandra Grudzińskiego lat 30 i Heleny z domu Wiaczkis lat 19, rodzicami chrzestnymi byli: Aleksander Maciejunas i Władysława Grudzińska ( prawdopodobnie siostra Aleksandra).


Anna Grudzińska urodziła się we wsi Gudele dnia 14 grudnia 1895 roku, jako córka Aleksandra lat 33 i jego żony Heleny Wiaczkis lat 23, rodzicami chrzestnymi byli: Hipolit Wiaczkis i Agata Wiaczkis.


Jerzy Grudziński urodził się we wsi Gudele dnia 26 września 1897 roku, jako syn Aleksandra lat 36 i jego żony Heleny  Wiaczkis lat 26, rodzicami chrzestnymi byli: Leonard Grudziński i Konstancja Wiaczkis.


Jan Grudziński urodził się we wsi Gudele dnia 13 kwietnia 1900 roku, jako syn Aleksandra Grudzińskiego lat 38 i jego żony Heleny Wiaczkis lat 30, rodzicami chrzestnymi byli: Karol Wiaczkis i Konstancja Wiaczkis.

Kolejne dziecko, być może najmłodsze, tego małżeństwa to Anna urodzona w 1911 roku.


Urodziła się w Gudelach 5 października 1911 roku. Jej ojciec Aleksander miał już 50 lat a matka Helena 38 lat, rodzicami chrzestnymi byli Jan Smoluk i Michalina Wiaczkis.

Przedtem jednak była pierwsza Anna urodzona w 1895 roku, dokładnie 14 grudnia 1895 roku w Gudelach, córka Aleksandra i Heleny.



Starszym bratem Anny był Sylwester Grudziński urodzony w 1909 roku.


Sylwester urodził się 29 maja 1909 roku w Gudelach. Ojciec Aleksander miał 47 lat a matka Helena 40 lat ( spora niedokładność wieku!), rodzice chrzestni: Wincenty Wiaczkis i Ludwika Maltis.

Przed Sylwestrem była Rozalia urodzona w 1905 roku.


Rozalia Grudzińska urodziła się 29 września 1905 roku w Gudelach, jej ojciec Aleksander miał wtedy 44 lata a matka Helena Wiaczkis 38 lat, rodzicami chrzestnymi byli: Piotr Masznos? i Agata Marcinanis.

Kolejna metryka jest dosyć zastanawiająca. Jest to akt urodzenia Petroneli Grudzińskiej z 1904 roku.


Petronela Grudzińska urodziła się w Gudelach dnia 27 lipca 1904 roku jako córka Aleksandra lat 42 i ...Julianny Wiaczkis lat 29? Właśnie, zastanawia mnie ta Julianna. To nie pomyłka? Tak mi się wydaje.

Kolejna metryka- Ambroży Grudziński urodzony tez w Gudelach w 1902 roku.


Ambroży urodził się 7 grudnia 1902 roku w Gudelach jako syn Aleksandra lat 40 i Julianny Wiaczkis lat tym razem 32 lata, rodzice chrzestni: Piotr Kibildzis i Rozalia Wiaczkis.

W tej sprawie mam hipotezę- a może Aleksander Grudziński maż Julianny Wiaczkis, był synem Józefa i Łucji Radziwiłowicz ze Stroczunów? Być może tak było.


Później zajęliśmy się poszukiwaniem metryki ślubu rodziców Aleksandra. Oto i ona.


Ślub odbył się dnia 17 stycznia 1860 roku w Lejpunach. Świadkami byli: Jakub Aleksandrowicz i Franciszek Jasiński. Pan młody: Jerzy Grudziński, wyrobnik ze wsi Liszkowa i tamże urodzony, syn Andrzeja i Wiktorii z domu Narkiewicz, lat 22 liczący; panna młoda: Rozalia Tokarzewska urodzona w Sejnach, córka zmarłego już Michała i żyjącej Anastazji z domu Danowicz, zamieszkała w Lejpunach, lat 19 licząca.

Teraz metryka urodzenia Jerzego Grudzińskiego, który urodził się w 1838 roku.


Jerzy Grudziński urodził się we wsi Liszkowie dnia 20 kwietnia 1838 roku, jako syn Andrzeja Grudzińskiego, kowala z Liszkowa lat 33 liczącego i jego żony Wiktorii z Narkiewiczów lat 32 liczącej, rodzicami chrzestnymi byli: Jan Piotrowski i Marianna Rzymalt (?).

A tu jest niespodzianka- wypis z aktu chrztu Jerzego. Znajdował się wśród dokumentów do akt małżeństw.




Teraz metryka ślubu rodziców Jerzego, czyli Andrzeja i Wiktorii.


Ślub odbył się dnia 25 listopada 1824 roku w Liszkowie. Świadkami byli: Wawrzyniec Bałyński i Leon Moroz. Pan młody: Andrzej Grudziński lat 19 zamieszkały i urodzony w Liszkowie, syn Tadeusza Grudzińskiego organisty i jego żony Marianny z domu Jankowskiej ; panna młoda: Wiktoria Narkiewicz lat 19 licząca, urodzona w Prenach, zamieszkała w Liszkowie, córka Antoniego Narkiewicza i Rozalii z domu Szymonowicz.

Wypis z aktu urodzenia Wiktorii Narkiewicz.


Wiktoria Narkiewicz urodziła się 18 września 1805 roku w Prenach jako córka Antoniego i Rozalii z domu Szymonowicz, rodzicami chrzestnymi byli Józef Fiodorowicz i Agata Rokicka.


Na podstawie tego dokumentu wiemy już, że rodzicami Andrzeja Grudzińskiego byli- Tadeusz, który był organistą w kościele w Liszkowie i Marianna z domu Jankowska. Andrzej Grudziński, tak samo jak jego wybranka, urodził się około 1805 roku. Niestety, nie mamy dostępu do wcześniejszych metryk z Liszkowa. Zaczynają się dopiero od 1808 roku.

Niespodzianki jednak się zdarzają. Zawsze podkreślałem, że warto przeglądać dokumenty do aktów małżeństw, tzw. alegaty. Przeczucie mnie nie myliło. W ten sposób mamy więc wypis z aktu urodzenia Andrzeja Grudzińskiego!


Andrzej Grudziński urodził się 28 grudnia 1805 roku jako syn Tadeusza i Marianny Jankowskiej, rodzicami chrzestnymi byli Józef Wroński i Brygida Micewicz.

Oczywiście to nie są wszystkie osoby znalezione przez nas. Na pewno pojawią się inne dzieci Tadeusza i Marianny, np. Józef, który w roku 1832 brał ślub z Katarzyną Junk i który zapoczątkował linię Grudzińskich z Lejpunów. Ale o tej linii napiszemy w oddzielnym artykule.

Kolejna niespodzianka- nie wiedzieliśmy do tej pory o istnieniu Antoniego Grudzińskiego. Był on synem Andrzeja i Wiktorii Narkiewicz. Oto jego metryka drugiego ślubu, gdyż był wdowcem.


Ślub odbył się 7 listopada 1882 roku. Antoni Grudziński był wdowcem po zmarłej w kwietniu tego samego roku Petroneli z domu Micewicz, urodzonym w Liszkowie, lat 54 liczącym ( urodzony około 1828 roku), ożenił się z Reginą Nanartanis, córką Antoniego i Wiktorii Walentukiewicz, lat 44 liczącą.

A tu juz metryka urodzenia Antoniego, a właściwie to Wincentego Antoniego Grudzińskiego.


Urodził się w Lipiszkach 19 stycznia 1828 roku jako syn Andrzeja Grudzińskiego lat 20 i Wiktorii Narkiewicz lat 20, rodzicami chrzestnymi byli: Marcin Rudziński i Anna Zienkowicz.

Niestety, 21 maja 1841 roku umiera Wiktoria Narkiewicz w wieku 36 lat, żona Andrzeja Grudzińskiego.


Andrzej nie był jednak długo samotny. Już 6 września 1841 roku poślubił Ludwikę Walentynowicz lat 25 liczącą.



Kolejną niespodzianką jest metryka ślubu Konstantego, o którym do tej pory nie wiedzieliśmy. Konstanty Grudziński syn Andrzeja i Wiktorii Narkiewicz wziął ślub w Karolinowie w 1846 roku. Oto ta metryka, niestety kiepskiej jakości.


Ślub odbył się 25 listopada 1846 roku w Karolinowie w parafii liszkowskiej. Konstanty Grudziński był synem żyjącego Andrzeja i nieżyjącej już Wiktorii ( to ważna wskazówka!) i miał lat 21. Jego wybranką była Wiktoria Bukielewicz córka Ignacego i Ewy z Hałaburdów, lat 20 licząca. 

Zwróćmy uwagę na to, że są podpisy w tym akcie. To  jednak rzadkość w tamtych czasach...

Teraz tylko jeden krok do odnalezienia metryki urodzenia Konstantego. Powinien urodzić się około 1825 roku.


Tak naprawdę to Konstanty Ignacy Grudziński urodził się 2 lutego 1826 roku . Był synem Andrzeja Grudzińskiego, szlachetnie urodzonego, lat 21 liczącego we Wsi Kościelnej na Ogrodzie zamieszkałego i jego małżonki ślubnej Wiktorii Narkiewiczówny szlachetnie urodzonej lat 21 liczącej. Konstanty Ignacy urodził się w domu pod numerem ósmym. Rodzicami chrzestnymi byli: ksiądz Józef Zienkowicz proboszcz z panna Wiktorią Boguszewską. 



poniedziałek, 28 listopada 2022

Gdzie mieszkali Strawińscy?

 Postanowiliśmy zrobić takie zestawienie, aby pokazać Wam w jakich różnych miejscach mieszkali Strawińscy. Wiemy już, że najbliżsi nam Strawińscy mieszkali w Wilkonostrach, wsi Długa czy w samych Lejpunach. Zamieszkiwali jednak praktycznie całą okolicę w granicach lejpuńskiej parafii. Wymienię tylko kilka miejscowości gdzie ich spotkaliśmy:

Michalin, Gierdasze, Sołtaniszki, Wilkiniki, Szutrańce, Lipniuńce, Stroczuny, Jawojsze, Szutrańce, Cimoniuńce, Bordziuny, Druskieniki, Mizery i wiele jeszcze innych.

Oprócz parafii lejpuńskiej, Strawińscy występowali też w okolicznych parafiach: Liszkowo, Kopciowo, Wiejsieje, Muśniki, Łoździeje.

Oprócz rejonu lejpuńskiego i okolicy, Strawińscy zamieszkiwali też inne regiony. Wspominaliśmy już o Mirowszczyźnie i Nakryszkach. Okazuje się, że mieszkali też na obecnej zachodniej Ukrainie: Niżborg Nowy, powiat husiatyński, mieszkali też w samej Warszawie i jej okolicach. Sporo Strawińskich było na zesłaniu w guberni irkuckiej. Np. Michał Strawiński i jego brat Tadeusz. Z kolei Gustaw Strawiński ( pseudonim "Młotek") musiał opuścić swą ojcowiznę na Litwie i osiadł w końcu w Galicji. Nie wspominam już o sporej emigracji Strawińskich do USA, Argentyny czy Urugwaju.

To wspomnienie o miejscach gdzie mieszkali czy przebywali Strawińscy, to zaledwie zalążek tego co chcielibyśmy opisać. W stosownym czasie powstanie spore opracowanie na ten temat.

środa, 16 listopada 2022

Pakalnie na mapie.

 Znalazłem ciekawą litewską mapę, dosyć dokładną. Jest tutaj wieś Pakalnie ( Pakielnia) i Alejuńce. Jak wiadomo z tych dwóch wsi pochodziła rodzina Pieczulów.



niedziela, 13 listopada 2022

Historycznie o mazurskich wsiach.

 Postanowiliśmy odejść na chwilę od litewskiej genealogii i zajmiemy się archiwaliami dotyczącymi mazurskich wsi położonych w gminie Kruklanki i w pobliżu.

Najwięcej w tym temacie pisaliśmy o Boćwince ( niemiecka nazwa Neu Freudenthal), co zrozumiałe.

Ale zacznijmy może jednak od Boćwinki. Mamy pewien rarytas- jest to przedwojenny plan tej wsi włącznie z numeracją domów!


Wydaje mi się jednak, że plan jest odwrócony, gdyż droga w kierunku Kruklanek powinna być od strony północno-zachodniej.

 Zajmiemy się jednak teraz innymi, nieraz sąsiednimi osadami. To wszystko dzięki materiałom historycznym pochodzącym z ciekawego periodyku stowarzyszenia byłych mieszkańców powiatu Węgorzewo ( Angerburg) - http://mitglieder.ostpreussen.de/angerburg/index.php?id=93&no_cache=1

Na początek ryciny ze wsi Brożówka ( niemiecka nazwa Gansenstein). Oto plan tej miejscowości pochodzący z czasów przedwojennych.


Na tej stronie jest wykaz dawnych mieszkańców ( niestety po niemiecku) i dwie ciekawe ilustracje. Z lewej jest ogrodnik Schulz z upolowanym dzikiem, z prawej scenka ze żniw.


Teraz Sołtmany i widok na wieś, fotografia pochodzi z 1973 roku.


Lekcje rysunku dla uczniów szkół średnich II stopnia Hindenburgschule przy Entenstrasse pod kierunkiem ich nauczyciela rysunku Arnolda Lange.


Lekcje rysunku w szkole wyższej Frida-Jung-Schule pod kierunkiem panny Gerdes ( zdjęcie z 1933 roku).



Pora na wieś Żywy ( niemieckie Siewen). Oto szkolna fotografia z 1932 roku przedstawiająca uczniów nauczyciela Fritza Schroedera. Zwróćcie uwagę na listę uczniów poniżej.


Wieś Pieczarki i obelisk wojenny. Pomnik wojenny w Bergensee (Pietzarken) 1974. Nazwiska później pomalowano na czarno. Zastanawiam się dlaczego? Ciekawe czy ten pomnik jeszcze istnieje?


W przygotowaniu mamy jeszcze spory materiał dotyczący wsi Żywki ( Siewken). Wymaga jednak sporo pracy przy tłumaczeniu.

Wspomnienia pana Kurta Stotzki z lat 1931-1945.

"Majątkiem Siewken o powierzchni około 400 hektarów zarządzał od 1912 r. pan Holz. Następnie około 1931 r. został przejęty przez spółkę powierniczą Prus Wschodnich w Królewcu. Przede wszystkim majątek powinien być ponownie sprzedany w całości. Tak się jednak nie stało, więc sprawa została załatwiona. W 1933 r. negocjowaliśmy z ojcem zakup pozostałych 118 hektarów, które jednak można było wówczas nabyć tylko w postaci obiektów osadniczych. Tak więc dawny dwór wraz z zagrodą musiał zostać zakupiony jako dwie osady dla moich sióstr Edeltraud i Elviry, magazyn z częścią gruntów dla mojej matki i pozostały teren przyległy dla mojego ojca Heinricha. Po zakupie od syndyka zarządzałem całym majątkiem. Później, gdy władzom udało się wykupić razem cztery miejsca pracy, ja odkupiłem części od rodziców i rodzeństwa i znów powstała jednolita całość.

Nie miałem problemów z zarządzaniem. Dom był bardzo duży i miał 27 pokoi i dwie duże kuchnie. Został całkowicie odnowiony, z łazienką i toaletami. Osiedle posiadało własne ujęcie wody. Pod względem krajobrazowym szczególnie doceniłem pięciohektarowy park obok domu, ale przede wszystkim Siewker See ( jezioro) za nim. Park składał się ze starych drzew liściastych i dużych niebieskich jodeł. Cały majątek był lekko pagórkowaty, należało do niego 18 hektarów lasu i przechodziło na fort państwowy (Forster Doligkeit). Sklep miał cztery kondygnacje i pojemność magazynową 650 ton. Już przed wojną wydzierżawiłem magazyn administracji wojskowej na magazyn zboża. Ale nie piwnice pod strychem.

We wrześniu 1944 r. moje gospodarstwo i dom zajęły sztaby 4 Armii. Wcześniej przyjąłem w swoim domu około 14 berlińskich kobiet z dziećmi, które następnie zostały zakwaterowane gdzie indziej.

Moja rodzina również musiała ewakuować dom. Własną wędrówką moja rodzina przeniosła się do majątku Kerstenbruch koło Wriezen nad Odrą. To było pożegnanie z domem. Sam wstąpiłem do Wehrmachtu, gdy wybuchła wojna i od 1942 r. przebywałem w Rosji na Kaukazie. Po kapitulacji zostałem wzięty do niewoli przez Rosjan w Stutthof-Steegen, co trwało do 1954 roku."

Dwór w Żywkach przed jego zniszczeniem w 1945 roku.


Wieża do skoków do wody nad jeziorem .




sobota, 12 listopada 2022

O Jasieńcu.

 Na prośbę jednego z naszych czytelników, dziś artykuł o Jasieńcu, niedużej wsi na północny wschód od Kruklanek.

Wbrew pozorom ta wieś nosi tę nazwę niezbyt długo, dokładnie od 28 marca 1949 roku. Do tego czasu nazywała się Gross Eschenort i była majątkiem w gminie wiejskiej Jeziorowsken. Ta wies miała też inną nazwę, np. w 1818 roku nazywała się Eschenorth.

Miejscowość ta w różnym okresie czasu liczyła jednak niewielu mieszkańców. W roku 1867- 78 osób, w 1882- 42 osoby, w 1905- zaledwie 16 mieszkańców, w 1910- już 65 osób.

Oto mapka przedstawiająca tę wieś i najbliższe okolice.





Niewiele jest zdjęć czy dokumentów dotyczących tej niewielkiej osady. Wiadomo było, że funkcjonował tam nieduży folwark. Spośród ciekawostek przedstawiam ten krzyż z brązu, datowany ponoć na VII-VIII wiek naszej ery.




Mam nadzieję, że w późniejszym czasie uda się coś znaleźć np. na temat dawnych mieszkańców.



wtorek, 8 listopada 2022

Mapa z 1827 roku.

 Przedstawiam dziś kartograficzną ciekawostkę. Jest to mapa okolic Sejn i Serejów ( w tym Lejpuny i okolice) z roku 1827! Jest tu wiele znajomych miejscowości. Są i Wilkonostry, oznaczone tutaj jako Wilkia.



wtorek, 1 listopada 2022

W Zaduszkowym klimacie...

 Postanowiliśmy pokazać kilka zdjęć nagrobków różnych osób z różnych cmentarzy na Litwie, które dotyczą rodzin nad którymi pracowaliśmy w ostatnich latach. Fotografie te pochodzą z portalu Genealogia Polaków  :https://genealogia.okiem.pl/foto2/index.php?cat=17, który polecam wszystkim miłośnikom genealogii i historii.

Najpierw grób rodziny Strawińskich który znajduje się na cmentarzu w Łoździejach:


Pochowani są tu:

Ewa Strawińska *1899 +1962, Józef Strawiński * 1926 + 1982, Antoni Strawiński * 1895 + 1985.


Grób rodziny Pieczul w Kiernowie. Pochowani są tu: Józef Pieczul ( 1906-1976) i Alina Pieczul, zapewne jego żona ( 1918-1988).


Kolejny grób rodziny Pieczul, niestety mało czytelny. Można jednak odczytać imiona Felicjana, Kazimierza czy Jana.


Grób Stanisława Pieczula i Urszuli Pieczul. Niestety, daty są niewyraźne.



Jeszcze dwie fotografie z cmentarza w Wiesiejach.