wtorek, 15 sierpnia 2023

Mieszkaniec Wilkonostrów w Brazylii.

 Całkiem przypadkowo udało mi się znaleźć trop byłego mieszkańca Wilkonostrów w...Brazylii! Chodzi o Aleksandra Szwitrę urodzonego w 1910 roku. Znalazłem jego brazylijski dokument naturalizacyjny. 


Skoro pochodził z Wilkonostrów to wypadałoby odnaleźć jego metrykę urodzenia. Mamy ją. Jednak pojawiła się nieścisłość w brazylijskim dokumencie, gdyż tam jako imię ojca podano Mikołaja, tymczasem w metryce urodzenia Aleksandra ojcem był Michał i to należy przyjąć za pewnik. Rodzicami Aleksandra byli więc Michał i Katarzyna Rawińska. Michał Szwitra był robotnikiem z Wilkonostrów lat 27 a jego żona Katarzyna miała 23 lata. Rodzicami chrzestnymi byli: Jan Rasiul i Florianna Strawińska. Z kolei świadkami chrztu byli: Ignacy Strawiński z Wilkonostrów lat 47 i Józef Szerksznis także z Wilkonostrów lat 46 mający. Chrztu dokonał ksiądz Józef Laukajtys.



Warto nadmienić, że Aleksander wyjechał do Brazylii wraz z rodzicami i przybył do miasta Santos dnia 14 października 1927 roku. Czyli Aleksander w chwili przyjazdu do Brazylii miał już 17 lat.

środa, 2 sierpnia 2023

Jeszcze o Michalinie Strawińskiej.

 Nie wiem czy mieliśmy ten dokument, ale w razie czego go publikuję. To zapis z listy pasażerów statku "Czar" z 12 listopada 1913 roku. Na liście tej była Michalina Strawińska, lat 20 licząca. W rubryce "najbliższa rodzina" podana jest matka Agata Strawińska zamieszkała Wilkonostry, gubernia Suwałki. 

Dokument ten przedstawiam w dwóch częściach tak, aby był bardziej czytelny.




środa, 26 lipca 2023

Mahometanin katolikiem.

 Kolejna niecodzienna metryka. Tym razem dokument o przejściu na wiarę katolicką przez muzułmanina. Fakt niecodzienny jak na tamte czasy. Najpierw jednak rzeczony dokument i jego tekst.


" Działo się we wsi Kościelnej Kopciowie dnia pierwszego października 1837 roku o godzinie drugiej po południu. Stawił się Teodor Kielmel, wysłużony żołnierz, gospodarz tu w Kopciowie zamieszkały, lat 47 mający, w obecności Wincentego Jozulina, podobnież emeryta żołnierza, zamieszkałego gospodarza tu w Kopciowie i okazał nam chłopca lat czternaście wtedy mającego, wyznania mahometańskiego, chcącego przyjąć wiarę chrześcijańską, katolicko rzymskiego wyznania, urodzonego we wsi Warlekumpie w Obwodzie Kalwaryjskim, województwie augustowskim, dziś guberni, początki powziąwszy przyzwoicie, ochrzczonym został dnia 19 marca 1834 roku w przytomności zgromadzonego ludu przez Wielebnego Księdza Jakuba Rosińskiego Proboszcza Wiejsiejskiego, dziś Dziekana, w kościele parafialnym w Kopciowie. Dane jest mu na Chrzcie Świętym imię Józef Orzechowski a rodzicami jego chrzestnymi byli miejscowy pleban ksiądz M. Hellmann i W.P. Samborecka Eleonora dzierżawczyni Ilginie. Świadkowie niepiśmienni. Ksiądz Maciej Hellmann pleban urzędnik stanu cywilnego."

poniedziałek, 17 lipca 2023

Jazy koło Kopciowa.

 Nie byłoby tego artykułu, gdyby nie wrodzona nasza dociekliwość co to była za osada. Ale może od początku. Podczas indeksacji parafii Kopciowo pojawiła się metryka chrztu dziecka urodzonego w tajemniczej kolonii o nazwie Jaz. Najpierw sama metryka .


"Działo się we wsi Kościelnej Kopciowie dnia 10 listopada 1833 roku o godzinie czwartej po południu. Stawił się Floryan Filipczyk lat trzydzieści maiący kolonista nad Hańczą zwaney Jaź, w obecności Józefa Walentego lat dwadzieścia dziewięć i Grzegorza Miniewicza  podobnież bliskich kolonistów i okazał nam dziecię płci męskiej z iego małżonki Teresy z Walentych lat dwadzieścia pięć mającej, urodzone dziewięc (?) dni temu, dane iest imię Nikodem, a rodzicami chrzestnymi byli: Józef Walenty i Regina Margielówna. Akt przeczytany podpisaliśmy, stawający niepiśmienni. X. M. Hellmann prob."

Pomocą w ustaleniu lokalizacji tej osady był fakt, że owa kolonia położona była nad rzeką Hańczą. Idąc śladem tej rzeki natrafiłem na osadę o nazwie Jazy, w pobliżu wsi Podumble. I to był dobry trop. Oto mapa z 1929 roku przedstawiająca te okolicę.


Dla porównania mapka współczesna tych terenów. Dziś ta osada nazywa się Jezdas.


Mamy jeszcze jedna metrykę z tej okolicy. Tym razem lokalizacje wpisano jako " Jaz przed mostem".


Metryka urodzenia Ignacego Miniewicza, syna Grzegorza i Bogumiły Wiśniewskiej, ochrzczonego 29 maja 1834 roku. Ciekawie opisano miejsce zamieszkania ojca dziecka- Grzegorza. " Stawił się Grzegorz Miniewicz gospodarz w kolonii tak zwaney Jaz przed mostem".



sobota, 15 lipca 2023

Niecodzienny akt.

 Takiego aktu jeszcze nie mieliśmy! To akt przejścia na chrześcijaństwo człowieka już dorosłego, gdyż w wieku 20 lat. Ale najpierw wspomniany dokument.


Oto jego treść, bo to jest istotne.

"Działo się we wsi Kościelnej Kopciowie dnia 31 marca 1833 roku o godzinie dziesiątej z rana. Stawił się Józef Wuicicki mający lat dwadzieścia, zamieszkały we wsi Kowale, w obecności Bartłomieja Piotrowskiego, Józefa Janczula i Augustyna  Janczula i wielu innych chrześcian zebranych publicznie przyjął wiarę chrześciańską Katolicką i na tym Chrzcie Świętym dane iest mu imię Józef a rodzicami iego chrzestnymi byli Bartłomiey Piotrowski ze wsi kowale i Anna Walentówna ze wsi Walente. Takowy akt w obecności stawających odczytany podpisaliśmy, stawaiacy niepiśmienni. X. Hellmann Proboszcz, Urzędnik stanu Cywilnego."

Niestety, nie mamy informacji czy przeszedł na wiarę katolicką z innej wiary, czy był po prostu niewierzący. Co by nie mówić, na ówczesne czasy to był rzadki przypadek, przynajmniej w tej okolicy.

wtorek, 11 lipca 2023

Mizer z...Mizerów.

 Nasz Czytelnik zapytał mnie, czy mamy jakąś wiedzę na temat rodziny Mizer ze wsi Mizery pod Druskienikami. Jak wiadomo, ta wieś wchodziła w skład parafii Lejpuny i wystarczy prześledzić niektóre metryki i wpisy Małgosi w Genetece, aby przekonać się, że dużo osób o tym nazwisku stamtąd właśnie pochodziło.

Co wiemy o Mizerach? Tylko tyle, co odnotowali koledzy z Jamińskiego Zespołu Indeksacyjnego: Mizery, wś, pow. sejneński, gm. i par. Lejpuny (ob.), odl. 45 w. od Sejn, ma 4 dm., 42 mk.

Wieś raczej niewielkich rozmiarów. Wydawać by się mogło, że skoro nazwisko Mizer brzmi niemal tak samo jak nazwa miejscowości, to ludzie ci mogli być właścicielami tej wioski, lub przynajmniej kiedyś nimi byli. Jak na razie nic na to nie wskazuje. Prześledziłem zapisy metrykalne z Lejpunów z różnych lat, nawet te najwcześniejsze i jak na razie nie wygląda na to, aby mieli jakieś przynajmniej ziemiańskie korzenie. Byli z reguły rolnikami, a nawet parobkami. Skąd więc to nazwisko? Doprawdy trudno to orzec.

Przykładem niech będzie ta oto metryka urodzenia z 1801 roku Macieja Mizera, syna Tomasza, pracowitego. Tomasz był rolnikiem jak zaznaczono. Nie wiadomo nawet czy był właścicielem ziemi, zapewne nie. Z reguły określenie "pracowity" oznaczało chłopa, rolnika.


Być może po przestudiowaniu ksiąg XVIII-wiecznych ich status ulegnie zmianie, ale raczej będzie tak samo. Szkoda, że jak na razie nie ma żadnego opracowania na temat historii tej wsi czy okolicy. Być może poznalibyśmy genezę powstania tej wsi i dlaczego nazwana został tak a nie inaczej.

Mamy też XVIII-wieczną metrykę z Mizerów dotyczącą tej rodziny. To akt urodzenia Agaty Mizer, córki Macieja i Katarzyny, urodzonej w Mizerach w 1795 roku. Tak jak sądziłem, tutaj też status społeczny jest ten sam. Nic nie wskazuje na to aby nie byli chłopami. Prawdopodobnie nazwisko to pochodzi od nazwy wsi i tak zostało pewnie do dzisiaj.



wtorek, 4 lipca 2023

Skarby wśród alegatów.

 Skarby to może zbyt wielkie słowo, ale przynajmniej ciekawostki.

Wśród alegat z parafii Wiejsieje znalazłem kilka ciekawych dokumentów. Pierwszy z nich dotyczy rzadkiego jak na owe czasy, małżeństwa pomiędzy panną Marią Łajewską z parafii Wiejsieje z kawalerem Michałem Twarowskim z Warszawy, urzędnikiem banku. Najpierw może dokument z 1862 roku o zapowiedziach rzeczonej pary.


Drugi dokument jest równie ciekawy. Jest to pozwolenie wiceprezesa i naczelnika Banku Polskiego w Warszawie na zawarcie związku małżeńskiego przez urzędnika tego banku, Michała Twarowskiego. To nie pomyłka, w tamtych czasach urzędnik czy wojskowy musiał mieć zgodę swego zwierzchnictwa na zawarcie związku małżeńskiego!


Jeszcze jako uzupełnienie tego wątku z parafii Wiejsieje, pięknie wypisana metryka urodzenia Szymona Leukanisa, syna Stefana i Reginy z domu Strawińskiej z Komoruńców, rodzicami chrzestnymi były osoby o znanych nam nazwiskach: Józef Tananis i Rozalia Subacz.